Sport.pl

Bilić: Nasi grupowi rywale nie spędzają nam snu z oczu

Trener reprezentacji Chorwacji stwierdził, że jego zespół zamknie usta krytykom już swoim pierwszym meczem w finałach mistrzostw Europy z Austrią.
Polacy już wylądowali w Grazu

- Austriacy uważają, że gramy coraz gorzej, ale w niedzielę udowodnimy im, że się mylą - powiedział Slaven Bilić na konferencji prasowej przed odlotem Chorwatów do Austrii.

- Martwiłbym się, gdyby morale w drużynie było niskie, ale tak nie jest - dodał.

Zespół Bilicia znalazł się pod ostrzałem mediów po tym jak zaledwie zremisował z Węgrami 1:1 w ostatnim sprawdzianie przed Euro 2008. Już wcześniej Chorwaci nie zachwycili, wygrywając zaledwie 1:0 ze słabą Mołdawią. Grupowi rywale Polaków wcześniej zremisowali jeszcze ze Szkocją i doznali druzgocącej porażki 0:3 z Holandią.

W meczach testowych szczególnie widoczny był brak najlepszego strzelca zespołu, Eduardo da Silvy. Pod jego nieobecność, skuteczność Chorwatów pod bramką rywala jest według krajowej prasy niewystarczająca.

- Nie pozwolimy, żeby narzekania dziennikarzy zepsuły świetną atmosferę, która panuje w drużynie. Po meczu z Węgrami rozmawiałem z piłkarzami i wszyscy jesteśmy dobrej myśli - powiedział selekcjoner Slaven Bilić. - Wiemy, które elementy musimy poprawić i w tym momencie najważniejsze jest utrzymanie nerwów na wodzy, żeby na kilka chwil przed startem turnieju nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnymi sprawami. Inni uczestnicy Euro też w ostatnich meczach mieli problemy. Nie ma powodu do paniki. - dodał trener.

Bilić wierzy, że jego zespół awansuje do ćwierćfinału. - Nasi grupowi rywale nie spędzają nam snu z oczu - mówi były reprezentant, a teraz opiekun Chorwacji. - Jesteśmy optymistami, a najważniejsze, żeby dobrze wystartować w meczu z Austrią.

Czy remis z Danią to dobry znak przed Niemcami?