Sport.pl

PZPN znów zaskakuje. Rozpatrzenie wniosku - 200 zł

Niedawno internauci alarmowali nas, że PZPN nagle zmienił zasady dystrybucji biletów na Mistrzostwa Europy, które są niekorzystne dla kibiców. Teraz okazuje się, że za rozpatrzenie wniosku o zmianę danych na bilecie na Euro2008, kibice będą musieli zapłacić 200 zł. Nie dostaną zwrotu pieniędzy nawet, jeśli wniosek zostanie odrzucony!

Przeczytaj artykuł o zmianie zasad dystrybucji biletów na mecze Euro2008



- Mój przyjaciel, który wylosował bilety na Euro2008, nie może jechać na mecz. Nie chciał, żeby bilety przepadły, dlatego oddał je mnie. Stałem się właścicielem dwóch podwójnych biletów na ćwierćfinały w Wiedniu i Bazylei. W zależności od tego, z którego miejsca wyjdą nasi, dostanę bilety na jeden z dwóch meczów - pisze Tomasz.

- Na stronie dystrybutora biletów, firmy kubpilet.pl, pojawiła się możliwość zmiany danych na wylosowanych rezerwacjach biletów. Chciałem być w porządku i pomyślałem, że wpiszę swoje dane na rezerwacjach, żeby z czystym sumieniem jechać na mecz i kibicować - opowiada Tomek. - Jakież było moje zdziwienie, gdy dochodząc do końca formularza zmiany danych, dowiedziałem się, że moje dwa wnioski zostaną rozpatrzone, jeśli wpłacę za każdy z nich 200 zł na konto PZPN. Osłupiałem. Za nieistniejące bilety, których mogę w ogóle nie dostać (jeśli nasi nie wyjdą z grupy) muszę zapłacić do kasy PZPN bezzwrotne 400 zł haraczu. I jak tu być kibicem? - pyta zdenerwowany internauta.

Kibice, którzy opłacą wniosek o zmianę danych nie odzyskają tej kwoty nawet, jeśli nie pojadą na mecz.

- Kwota za rozpatrzenie wniosku jest pobierana niezależnie od tego, czy jest to decyzja pozytywna czy negatywna nie podlega zwrotowi - mówi Marcin Krysiński, rzecznik firmy Kupbilet.pl. - Decyzja jest podejmowana na podstawie weryfikacji danych. Jeśli okaże się, że dane właściciela są poprawne, a on sam nie może jechać na mecz z przyczyn losowych, nie powinno być problemów ze zmianą danych. Każda wniosek o zmianę danych jest rozpatrywany indywidualnie. Poprzez wnikliwy sposób weryfikacji danych, chcemy uniknąć nielegalnego handlu biletami - tłumaczy rzecznik.

Istnieje możliwość odzyskania pieniędzy za bilety, ale tylko za warunkowe, które nie zostały wykorzystane, ponieważ Polacy nie wyjdą z grupy.

- Kwota zostanie jednak zmniejszona o 5,75 proc. opłaty manipulacyjnej - nie większej niż 36 zł za każdy taki bilet - tłumaczy Krysiński.

Rzecznik Kupbilet.pl nie był w stanie wyjaśnić nam, dlaczego kwota manipulacyjna jest tak wysoka.

- Wynika to z zapisów w regulaminie - ucina krótko Krysiński.

Próbowaliśmy dowiedzieć się tego od rzecznika PZPN Zbigniewa Koźmińskiego. Ten jednak nie chciał z nami rozmawiać.

Więcej o: