Sport.pl

Beenhakker: Niemcy są świetni, ale my nie jesteśmy bez szans

Leo Beenhakker, selekcjoner reprezentacji Polski: - W Holandii mamy takie powiedzenie, że pewny wygranej z Niemcami możesz być dopiero, gdy wyjadą ze stadionu. Nie w połowie, czy nawet na minutę przed końcem spotkania.
Największy mankament kadry Beenhakkera

Nie trafiają, bo nie trenują. Garguła zdziwiony

Szkoleniowiec o najbliższych rywalach (8 czerwca, Klagenfurt) mówił w środę podczas tzw. mix-zone, kiedy dziennikarze mogą spotkać się z trenerami i piłkarzami. Było to akurat po pierwszym, porannym treningu, zamkniętym dla publiczności. Drugi Beenhakker odwołał z powodu ulewnego deszczu. - Nie mówimy tego złośliwie - kontynuował myśl selekcjoner. - Często słyszy się, że to drużyna, która osiągnęła dużo dzięki szczęściu, bo strzela gole w ostatnich minutach. Jeśli zdarzyłoby się to raz czy dwa, to byłoby szczęście. Ale oni robią tak zawsze i to już są umiejętności. Bo danie od siebie czegoś ekstra w ostatniej minucie to też jest umiejętność. Niemcy są zawsze świetnie przygotowani mentalnie, zawsze są świetnie zorganizowani. Ale to nie oznacza, że w niedzielę jesteśmy bez szans. Bo oni też mają słabe punkty. Jakie? Powiem moim piłkarzom.

Beenhakker przyznał, że wie o ciśnieniu towarzyszącemu temu meczowi z powodów - jak się wyraził - historycznych. - Wiem, że niektórzy odbierają ten mecz przez taki pryzmat. Ale jakie historia będzie miała znaczenie, gdy wyjdziemy na boisko w Klagenfurcie? Tam będzie liczył się tylko futbol. W eliminacjach pokazaliśmy, że grając w pełnym składzie, piłkarzami, którzy dają z siebie tyle ile mogą, jesteśmy mocnym zespołem. Oczywiście czasami zdarza nam się również być średnim. Wszystko zależy od przygotowań.

Leo zapewnił, że zgrupowanie poszło bardzo dobrze. Zarówno w Donaueschingen, jak i te w Bad Waltersdorf. I powiedział kilka słów o deszczu: - Ulewy nam nie przeszkadzają. Nie wiemy w jakich warunkach będziemy musieli grać z Niemcami. Na warunki atmosferyczne nie mamy żadnego wpływu. Skład na niedzielny mecz już mam, najpierw jednak poznają go moi piłkarze.

Gwiazdy Euro 2008 obejrzą w telewizji