Sport.pl

Chorwaci uczą się grać bez Eduardo

- W pierwszym meczu na Euro najbardziej chciałbym zagrać z San Marino. Ale zaczynamy z Austrią. O Polsce pomyślę po spotkaniu z Niemcami - mówi trener reprezentacji Chorwacji Slaven Bilić.
Chorwaci trenują z dziećmi

Gdy Chorwacja gra, to jest faworytem

Polacy zagrają z Chorwacją ostatni mecz w grupie. - Możemy mieć wtedy sześć punktów, cztery, trzy, dwa, jeden albo zero. Możemy być pewni awansu, bić się o niego albo grać o nic. Dlatego dziś najważniejszy jest dla mnie mecz z Austrią - tłumaczy Bilić. Chorwaccy dziennikarze nie mają już wątpliwości, jak będzie wyglądała pierwsza jedenastka na to spotkanie: Pletikosa - Corluka, Robert Kovać, Simunić, Pranjić - Srna, Niko Kovać, Modrić, Kranjczar - Petrić, Olić.

Ta przewidywalność nie oznacza, że Chorwaci nie mają problemów. - Od dawna wiedzieliśmy, że będziemy sobie musieli radzić bez Eduardo, ale dopiero teraz dociera do nas, ile tracimy - mówi Igor z gazety "Novi List".

Najlepszy strzelec Chorwatów w eliminacjach złamał w lutym nogę w meczu Premier League i do Austrii w ogóle nie przyjechał. - Musimy więc zmienić filozofię gry, a nie ma na to czasu. Styl, w jakim zagramy w niedzielę, jest dla nas zagadką - kontynuuje Igor.

Bilić twierdzi, że ma napastników, którzy są w stanie zastąpić Eduardo. - Mam powody, by wierzyć w drużynę. Zakwalifikowaliśmy się na Euro dzięki wynikom, a nie dzikiej karcie. Dwa razy pobiliśmy Anglię, jako jedyni w ostatnich czterech latach pokonaliśmy Izrael na wyjeździe - wylicza szkoleniowiec cieszący się nie mniejszym uwielbieniem w Chorwacji niż Leo Beenhakker w Polsce.

- Jego luz, sposób wyrażania się, profesjonalizm, to wszystko sprawiło, że kibice ufają mu bezgranicznie. W końcu w kadrze nie ma konfliktów ani problemów dyscyplinarnych - mówi Igor.

Czy charyzmatyczny, uczący się futbolu w Anglii i Niemczech trener ma jakieś wady?- Jedną. Brak doświadczenia na wielkich imprezach - uważa Igor.

Najmłodszy selekcjoner na Euro odpowiada, że jako piłkarz był na mundialu we Francji i zdobył tam brązowy medal. - Na końcu zawsze najważniejszy jest mecz. Od jego wyniku będzie zależeć, czy mam wystarczająco dużo doświadczenia - skończył Bilić.

Konflikt w drużynie Austrii

Skład na Niemcy znany w 80 procentach