Smolarek: Niemcy mi dokuczali

PRZEGLĄD PRASY. - Możemy rozmawiać, ale po polsku - powiedział Ebi Smolarek poproszony przez niemiecką telewizję o wywiad. Reprezentant Polski pamięta Niemcom wszystkie drwiny na swój temat - czytamy w "Dzienniku".
Loew ostrzega: Klose w znakomitej formie

Krzynówek: Wszystko rozstrzygnie się na boisku

Nie można się dziwić Smolarkowi, bo to właśnie niemieckie media go niszczyły. Smolarek doskonale pamięta, jak nazywano go Hasch-Bomberem wypominając fakt, że w jego organizmie wykryto kiedyś śladowe ilości marihuany.

- W Niemczech wymyślali głupoty na mój temat, dokuczali mi, teraz żyję w Hiszpanii i jest mi lepiej. Zresztą właśnie liga hiszpańska była moim marzeniem, a nie Bundesliga - tłumaczy w "Dzienniku" Smolarek. Reprezentant Polski w nowym klubie czuje się zdecydowanie lepiej również za sprawą innego podejścia miejscowych dziennikarzy do wykonywanych obowiązków - Hiszpańska prasa jest lepsza od niemieckiej. Nie czepiają się mnie, nie przekręcają moich słów.

W niedzielę przed zawodnikiem Racingu Santander znakomita okazja do zrewanżowania się Niemcom za wszystkie przykrości.

Błaszczykowski do domu. Beenhakker ściąga Piszczka

Rusza Golmania! Typuj wyniki Euro 2008, nagrody czekają. Zaproś przyjaciół do swojej ligi...»