Sport.pl

Ogień już w nich płonie

Moi piłkarze są gotowi oddać w tym meczu życie, ale i to może nie gwarantować zwycięstwa. Niczego i nikogo się nie boimy. Czekamy i chcemy wygrać - zapowiada trener Leo Beenhakker. W niedzielę o 20.45 mecz z Niemcami na Euro 2008.
Smolarek lepiej czuje się w Hiszpanii

Piszczek o powołaniu: Ale ja jestem na Rodos!

Jedenastka na spotkanie w Klagenfurcie ma wyglądać tak: Boruc, Wasilewski, Żewłakow, Bąk, Wawrzyniak, Łobodziński, Dudka, Lewandowski, Smolarek, Krzynówek i Żurawski.

Oprócz dramatu Błaszczykowskiego niespodzianką jest obecność w składzie Jakuba Wawrzyniaka. Ma dostać szansę kosztem Pawła Golańskiego. - W Polsce zawsze jest nerwowo, kiedy biorę kogoś po raz pierwszy. A przecież Ronaldo musiał zadebiutować w kadrze Portugalii, a Boniek zagrać dla Polski, żeby był raz drugi i trzeci. I żeby przyszło doświadczenie. Kiedyś musiał być ten pierwszy ważny mecz - mówił Leo. Prawie dwa lata temu wystawił w meczu z Portugalią kontuzjowanego dziś Grzegorza Bronowickiego. Ten zdał egzamin. Nadszedł czas Wawrzyniaka.

- Rozpalę w nich ogień na Klagenfurt! Zobaczycie! - zapewnił Beenhakker już kilka tygodni temu. Płomień ma świecić mocnym blaskiem przez półtorej godziny w niedzielę. Od wczorajszego poranka Leo zaczął krzesać iskry.

Wczorajsze blisko dwugodzinne zajęcia poświęcone były niedzieli. Zespół ćwiczył organizację gry, ustawienie obrony, sposoby przesuwania się, trzymanie odległości między zawodnikami i formacjami. Pracowano nad sposobami powstrzymania Michaela Ballacka. Trzeba będzie odciąć go od podań i nie pozwolić odwrócić się z piłką w kierunku bramki. - Będziemy się martwić o niego, kiedy będzie przy piłce - mówił Leo. - Pytanie nie jest więc o Ballacka, ale o to, przez ile czasu pozwolimy Niemcom mieć piłkę. Kiedy ją odbierzemy, niech oni się martwią.

Trener przypomniał przy okazji, że nawet mecz z Niemcami to nie powód, by zmieniać swoją filozofię gry, która dała drużynie triumf nad Portugalią i pierwsze miejsce w eliminacjach.

Podzieleni na dwie grupy kadrowicze ćwiczyli wczoraj pressing, szybkie przechodzenie z obrony do ataku i prostopadłe podania - one mają być lekarstwem na mało zwrotnych niemieckich stoperów Metzeldera i Metersackera. Pracowano nad stałymi fragmentami oraz... grą dziesięciu na jedenastu i jedenastu na dziesięciu. - W futbolu trzeba być gotowym na każdy wariant - mawia Leo. Polacy mają być.

Beenhakker pomaga im przełamać strach przed wielkim rywalem. Jego piłkarze chcą być skoncentrowani, ale jednocześnie swobodni. Kiedy Leo spojrzy im w oczy w niedzielę, chce zobaczyć ogniki między źrenicami.

- Jak do nich trafiam? Jednego trzeba było kopnąć w tyłek, innego pogłaskać. Nie po to spędzam z chłopakami 24 godziny na dobę, by ich nie znać. Mam na czole takie antenki, które odbierają i rejestrują sygnały wysyłane przez zawodników. Czytam też ich mowę ciała i wyciągam wnioski - tłumaczył z uśmiechem Beenhakker.

Sercem jest zespołu jest druga linia. A serce polskiej pomocy to Mariusz Lewandowski. Selekcjoner tylko kręcił głową i cmokał z podziwu, mówiąc o tym, jakie postępy poczynił zawodnik Szachtara w ostatnich dwóch latach. Zagraniczni dziennikarze go rozpoznają, Niemcy widzą w nim największe zagrożenie i nazywają "mieszanką Ballacka z Fringsem". Leo dodaje, że jest organizatorem ustawienia drugiej linii i ataku, że dyryguje kolegami, nie zaniedbując własnych obowiązków. Lewandowski ma dbać, by ogień w grze nie przygasł ani na moment.

Lewandowski nie będzie barankiem!


- Nie wiem, czy ten mecz będzie partią szachów albo brydża, czy wielkim widowiskiem - mówi Lewandowski. - Wiem, że w niedzielę w nocy nie chcemy mieć do siebie pretensji, że czegoś nie zrobiliśmy do końca. Tego spokoju nauczył nas trener. I my, i on dajemy z siebie "maksa" na treningach, wierząc, że dzięki temu damy "maksa" w meczu z Niemcami. Będę jeździł wślizgami i trafiał tylko w piłkę - mówił. - Może uda mi się kogoś sprowokować? A co, nie umiem tego? Umiem - zażartował na koniec piłkarz, który w nowym sezonie ma grać w Premiership.

Mecz z Niemcami może być - we wspomnieniach nie tylko Lewandowskiego - najważniejszym zwycięstwem w życiu. Oby był.

Lewandowski: Nie jestem brutalem

Rusza Golmania! Typuj wyniki Euro 2008, nagrody czekają. Zaproś przyjaciół!