Sport.pl

Roland Garros: Finał Nadal-Federer!

Rafael Nadal wciąż niepokonany. W półfinale Rolanda Garrosa ograł 6:4, 6:2, 7:6 Novaka Djokovicia i w niedzielę stanie przed szansą wyrównania rekordu Bjoerna Borga - czterech zwycięstw z rzędu. Po raz trzeci w finale zmierzy się z Rogerem Federerem
Rozstawiony z jedynką Szwajcar wygrał w drugim półfinale z Francuzem Gaelem Monfilsem 6:2, 5:7, 6:3, 7:5. Mecz oglądało się z zapartym tchem, bo obaj grali momentami bajecznie i spotkanie do końca trzymało w napięciu. Monfils to showman jakich mało - na korcie nie tyle gra w tenisa, ile robi przedstawienie, na który składają się piękne uderzenia, ale też dziwne miny, tygrysie skoki i zabawy z publicznością. W pewnym momencie paryska widownia bawiła się tak dobrze robiąc na trybunach meksykańską falę, że sędzia nie mógł doprosić się o spokój. Federer wygrał po trzech godzinach, bo jest bardziej doświadczony i ma od Monfilsa większy arsenał zagrań wybitnych, ale patrząc na Szwajcara, można było odnieść wrażenie, że cierpi. Gdyby nie uśmiech po ostatniej piłce, ktoś mógłby nawet pomyśleć, że tenis przestał go cieszyć tak jak kiedyś, i tak jak cieszył w piątek Monfilsa. Być może Federer po prostu był już myślami w niedzielnym finale, w którym po raz trzeci z rzędu zmierzy się z Rafaelem Nadalem. I najprawdopodobniej, po raz trzeci przegra.

Nadal jak czołg, Borg pod wrażeniem

Nadal jest bowiem w jeszcze lepszej formie niż przed rokiem. Rywali miażdży niczym czołg. Z Djokoviciem rozegrał z pewnością swój najtrudniejszy jak dotąd mecz. Hiszpan musiał biegać po korcie 2 godziny i 49 minut, ale na tym właściwie różnice się kończą. Efekt końcowy był bowiem taki sam, jak w poprzednich pięciu spotkaniach - Nadal powoli, z morderczą determinacją, zabiegał i zamęczył swojego rywala, posyłając piłki tak mocne i tak podkręcone, że Djoković mógł tylko z niedowierzaniem kręcić głową. Nadal jeszcze nigdy nie przegrał w Paryżu meczu (27 zwycięstw z rzędu), w tym roku nie stracił jeszcze seta!

Djokoviciowi zabrakło amunicji na tak trudnego rywala. Nadal gra na czerwonej mączce tak dobrze, że Mats Wilander powiedział niedawno, że jego zdaniem Hiszpan osiągnie na tej nawierzchni więcej niż Bjoern Borg. Legendarny Szwed wygrał w Paryżu rekordowe sześć razy, a w latach 1978-81 triumfował cztery razy z rzędu. To właśnie ten rekord ma szansę pobić w niedzielę Hiszpan. - Nadal jest właściwie lepszą kopią Borga. Jest tak samo wytrzymały i silny fizycznie. Nie da się go pokonać. Wydawało się, że w dzisiejszym tenisie taka przewaga jest już niemożliwa. A jednak widzimy ją na własne oczy i przecieramy je ze zdumienia. Myślę, że tegoroczny finał Nadal wygra z większą łatwością, niż poprzednie. Ma dopiero 22 lata i wciąż rośnie w siłę - powiedział Wilander, który wygrał French Open trzykrotnie w latach 80.

Borg przyleciał zresztą na weekend do Paryża, by zobaczyć na żywo, jak sprawuje się na korcie jego hiszpański klon. Sądząc po minie, Szwed był usatysfakcjonowany tym, co zobaczył. Jedyną osobą, która kategorycznie odrzuca porównania z Borgiem, jest sam Nadal. - Dajcie spokój. Bjoern wygrał jeszcze pięć Wimbledonów - mówi Rafa.

Janowicz w finale juniorów!

Do finału turnieju juniorów awansował Jerzy Janowicz. 17-latek z Łodzi pokonał 6:4, 6:4 Argentyńczyka Guido Pellę i w niedzielę zmierzy się z nierozstawionym Tsung-Hua Yangiem z Tajwanu. Gdyby Janowiczowi udało się wygrać, byłby pierwszym Polakiem, który wygrał turniej wielkoszlemowy w singlu. Do tej pory juniorskie Szlemy wygrywali albo debliści, albo juniorki - siostry Radwańskie, Magdalena Grzybowska i Aleksandra Olsza.

"Jerzyk", jak wołają na Janowicza koledzy i rodzina, jest największym młodym talentem w polskim tenisie. Wyróżnia się warunkami fizycznymi - ma 202 cm wzrostu, rozmiar buta 49 (!), ale potrafi się też świetnie poruszać po korcie. - Takiego talentu nie było u nas od lat - podkreśla Wojciech Fibak.

Roland Garros. Półfinały mężczyzn: R. Nadal (Hiszpania, 2) - N. Djoković (Serbia, 3) 6:4, 6:2, 7:6 (7-3); R. Federer (Szwajcaria, 1) - G. Monfils (Francja) 6:2, 5:7, 6:3, 7:5. W sobotę: Finał kobiet: D. Safina (Rosja, 13) - A. Ivanović (Serbia, 2) - od 15. W niedzielę: Finał mężczyzn Nadal - Federer - od 15, relacje w Eurosporcie. Półfinały singla juniorów: J. Janowicz (Polska, 12) - G. Pella (Argentyna) 6:4, 6:4; T-H. Yang (Tajwan) - C. Ramirez (Meksyk, 2) 7:5, 6:4.