Sport.pl

Leo Beenhakker: W czwartek nie zagra ani van Nistelrooy, ani Henry

Dopiero rano, kilka godzin przed meczem Polska-Austria, Leo Beenhakker zadecyduje kogo wypuścić i czy w składzie znajdzie się Mariusz Lewandowski.
Ivanschitz: Roger jest lepszy od Żurawskiego

Boniek o Ebim: Nie ma centymetrów, nie ma kilogramów

Pomocnik Szachtara Donieck doznał w meczu z Niemcami urazu stawu skokowo-goleniowego. - Z dnia na dzień czuje się jednak lepiej. Trochę z nami potrenuje i zobaczymy jak będzie się czuł w czwartek rano. Wtedy podejmiemy decyzję. Na szczęście jest jeszcze sporo czasu, przecież mecz dopiero wieczorem - mówił selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker podczas konferencji w Wiedniu.

- Tu właśnie Polska wygrała z Austrią 3:1 w eliminacjach MŚ 2006. Tu Józef Młynarczyk zdobył Puchar Europy. Liczę, że Prater pozostanie dla nas szczęśliwy także i po czwartkowym meczu - dorzucił nowy kapitan reprezentacji Jacek Bąk. Piłkarz Austrii Wiedeń zagra dziś po raz 96. w kadrze.

- "Żurawia" żal, ale musimy dać radę i bez niego. Opaska to dla mnie wyróżnienie - powiedział Bąk i obiecał, że po strzelonym golu będzie kołyska dla Artura Boruca, któremu w poniedziałek w Warszawie urodził się syn. 35-letni obrońca zadeklarował również, że w meczu z Austrią defensywa nie popełni takich błędów, jak z Niemcami. - Pomyłki wynikały ze złej komunikacji miedzy nami. Za mało rozmawialiśmy, za mało sobie podpowiadaliśmy. We czwartek to się nie powtórzy. Austriaków nie musimy się obawiać, jesteśmy od nich lepszymi piłkarzami - powiedział Bąk.

Selekcjoner Leo Beenhakker dodał, że na mecz z Austrią potrzebuje piłkarzy zdrowych w stu procentach i gotowych do walki: - W składzie mogą być nawet trzy zmiany w porównaniu z meczem z Niemcami. Czeka nas ciężka fizyczna walka. Podejmą ją tylko zawodnicy w pełni sił - powiedział. - Mamy świadomość, że musimy wygrać. I jesteśmy gotowi podjąć wyzwanie, walczyć o zwycięstwo, ale nie gwarantuję korzystnego wyniku.

Leo nie chciał dywagować, kto jest lepszy. - Musimy to pokazać na boisku - powiedział. - Na wielkich imprezach gospodarze grają lepiej niż potencjalnie wyglądają. Sprawiają to własne stadiony, atmosfera i kibice. Ciężko będzie wygrać z Austrią, ale liczę że nam się uda.

Selekcjoner porównał oba zespoły - łączą je porażki w pierwszych meczach i świadomość, że czwartkowy mecz jest o życie. Siła leży w kolektywie, brakuje też zawodników wybitnych jak van Nistelrooy czy Henry.

- Ok.! Let's dance - zakończył konferencję Leo i poszedł na trening, którego przedstawiciele mediów mogli obejrzeć tylko kwadrans. Przed meczem z Niemcami Beenhakker powiedział, że na stadion w Klagenfurcie przyjadą ze śpiewem na ustach, teraz mówi o tańcu. Miejmy nadzieję, że tak natchnie swoich piłkarzy, by w rytmie walca wygrali w Wiedniu z Austrią. A po meczu będzie i taniec i śpiew.

Spotkanie Austria - Polska odbędzie się w czwartek o godz. 20.45 w Wiedniu. Obie drużyny przegrały pierwsze mecze na Euro.

Mecz poprowadzi najmłodszy sędzia turnieju

Trener Austriaków boi się Krzynówka