Sport.pl

Sędzia - złodziej

PRZEGLĄD PRASY: Choć od pamiętnego meczu z Austrią minęło już trochę czasu polska prasa wciąż nie może wybaczyć angielskiemu sędziemu, rzutu karnego podyktowanego gospodarzom w ostatnich minutach meczu. Dzisiejsze dzienniki w kontekście Howarda Webba piszą o "złodziejstwie" i arbitrze, który "okradł nas i jeszcze się śmiał".
Wszystkie dzisiejsze gazety zwracają uwagę na fakt, że sędzia czwartkowego pojedynku z zawodu jest... policjantem. "Gliniarz, którego nikt nie lubi" - tytułuje swój artykuł "Przegląd Sportowy". - Lubię kiedy padają bramki - cytuje Webba dziennik. Ostatniej arbiter nie będzie wspominał jednak najlepiej. - Stał się wrogiem wszystkich Polaków. Na wszelki wypadek koledzy policjanci dali mu ochronę - przypomina gazeta.

Znacznie ostrzej sędziego potraktowały bulwarówki. O "angielskim złodzieju" pisze "Super Express". - Czy można być jednocześnie policjantem i złodziejem? - zastanawia się tabloid porównując jednocześnie Howarda do piekielnego stworzenie. - Trener Austriaków , Joseph Hickersberger, powiedział, że sędzia jest jak Bóg, bo nikt nie może zmienić jego decyzji. Dla nas od czwartkowego wieczoru Webb jest raczej diabłem... - grzmi bulwarówka.

Znacznie dalej idzie "Fakt", który dopatruje się w kontrowersyjnej decyzji wręcz spisku czy bezwzględnej władzy pieniądza. - Minister Drzewiecki ubolewa, że Wiedeń nie jest w jurysdykcji wrocławskiej prokuratury, która tropi korupcję w piłce nożnej pisze tabloid i oskarża UEFA o chęć zysku za wszelką cenę. - To nic innego jak maszynka do robienia pieniędzy. Sport trawiony jest "rakiem komercji" - stwierdza nawet dziennik.