Sport.pl

Ranking "Brazylijczyków" Euro 2008. Roger gorszy tylko od Deco

Po 16 meczach Euro oceniliśmy jak grają piłkarze urodzeni w innym kraju, niż ten, który reprezentują na Euro.
Załamany Roger

W subiektywnym rankingu specjalnego wysłannika Sport.pl na Euro Michała Szadkowskiego, "polski Brazylijczyk" Roger wypadł słabiej jedynie od "portugalskiego Brazylijczyka" Deco, a lepiej od "polskiego Niemca" Podolskiego.

1. Deco (Portugalia). Kraj urodzenia: Brazylia

W takiej formie nie był od dwóch lat, gdy wspólnie z Ronaldinho doprowadził Barcelonę do zwycięstwa w Lidze Mistrzów. W ostatnim sezonie często był tylko rezerwowym. Mimo to trener Luiz Felipe Scolari zabrał go na Euro i wstawił do pierwszego składu. A Deco nie zawodzi, ciągle jest jednym z najlepiej podających pomocników świata. Teraz Scolari chce go ściągnąć do Chelsea, której trenerem zostanie po Euro.

2. Roger (Polska). Kraj urodzenia: Brazylia

Jeden z najefektowniej grających piłkarzy Euro. Zagraniami, których nie obejmowała dotąd polska futbolowa wyobraźnia zachwyca krytyków, zwolenników, tych, którzy widzą go po raz pierwszy, ale przede wszystkim tych, którzy regularnie oglądali go w Orange Ekstraklasie. Bo w Legii nigdy nie zrobił zwodu a'la Zidane, a inne sztuczki dawkuje rzadko. Idealnie spełnia Beenhakkerowy postulat wznoszenia się na wyżyny, kiedy wymaga tego sytuacja.

3. Lukas Podolski (Niemcy). Kraj urodzenia: Polska

- On zawsze gra lepiej w reprezentacji niż w klubie - mówił o 23-letnim piłkarzu Joachim Loew po meczu z Polską, w którym strzelił dwa gole. Z Chorwacją dołożył kolejnego, po dwóch kolejkach lepszy jest tylko Hiszpan David Villa. I wszystko to na turnieju rozgrywanym po najgorszym sezonie Podolskiego w klubie. W Bayernie przegrał rywalizację z Miroslavem Klose i Lucą Tonim, w styczniu by ratować szanse na wyjazd do Austrii i Szwajcarii gotowy był przenieść się do przeciętnego Manchesteru City. Został, Loew zabrał go na Euro i ustawił na lewej pomocy.

4. Pepe (Portugalia). Kraj urodzenia: Brazylia

Kolejny piłkarz, który na Euro przyjechał po fatalnym sezonie w klubie. W Madrycie jest pośmiewiskiem, po słabych występach wypomina mu się zapłacone za niego 30 mln euro. W reprezentacji choć jest nowicjuszem (mecz z Czechami był dopiero jego czwartym występem w kadrze) świetnie rozumie się z Ricardo Carvalho. W spotkaniu z Turcją strzelił dwa gole. Jednego sędzia nie uznał, drugi został zdobyty po jednej z najładniejszych akcji mistrzostw.

5. Marcos Senna (Hiszpania). Kraj urodzenia: Brazylia

Trener Luis Aragones woli pomocnika Villarreal od genialnego Cesca Fabregasa. I na razie się nie zawodzi. Hiszpanie oprócz tradycyjnie świetnej ofensywy na Euro nieźle bronią, a defensywny pomocnik Senna jest uznawany za jednego z najlepszych graczy tej drużyny. Sam piłkarz twierdzi, że gdyby był tak dobry, jak o nim mówią, grałby w Milanie albo Realu. Przed Euro powiedział, że chciałby zostać pierwszym Brazylijczykiem, który zdobędzie mistrzostwo Europy...

Rafał Stec: Polska, Roger i wielka czarna

Który z tych piłkarzy jest najlepszym "Brazylijczykiem" na Euro?