Sport.pl

Leo decyduje dziś, czy jeszcze raz postawić na słabego Smolarka

- W poniedziałek wystawię najlepszych zawodników, jakich mam. Nie będzie żadnych eksperymentów - zapowiedział Leo Beenhakker przed meczem z Chorwacją (godz. 20.45). Ale wytypowanie jedenastki to wróżenie z fusów.
Specjalna relacja Z czuba i na żywo! meczu Polska - Chorwacja rozpocznie się już o godz. 12 w południe!

Kto by pomyślał - rozbici Niemcy boją się Austrii! 

Bilans Beenhakkera na wielkich imprezach - zero wygranych. To tylko pech? 

Boruc - Wasilewski, Bąk, Żewłakow, Golański (Wawrzyniak) - Łobodziński, Dudka, Lewandowski, Krzynówek - Roger, Smolarek (Saganowski) - zobaczymy, czy tak będzie wyglądała drużyna, która ma dziś pokonać Chorwatów.

Po porażce z Niemcami selekcjoner dał zawodnikom wolny dzień. Po remisie z Austrią było zdecydowanie więcej luzu. W piątek tylko krótkie truchtanie wokół boiska (dla tych, co grali minimum 45 minut), w sobotę punktem głównym porannych zajęć była... siatkonoga.

W niedzielę Beenhakker - po ustaleniach z UEFA - zrezygnował z treningu na stadionie w Klagenfurcie. Kadrowicze mieli zajęcia rano w Bad Waltersdorf. Dziennikarze obejrzeli kwadrans i dowiedzieli się, że kontuzjowany Maciej Żurawski już może truchtać wokół boiska, ale o grze nie ma mowy. Narzekający na ból kostki Łukasz Piszczek ćwiczył normalnie, Michał Żewłakow wykonał kilka efektownych wślizgów podczas gry w "dziada" i zobaczyliśmy chwilę gry na jeden kontakt. A potem rozpoczął się koncert Leo, którego głos zdominował trening.

Holender krzyczał, gestykulował, ochrzaniał, jakby wybudzał swoich piłkarzy z letargu i zmuszał do lepszych zagrań, do dokładności, do wyzbycia się niechlujstwa. Kadrowicze mają już żyć meczem, choć widać po nich, że nie są tak skoncentrowani jak parę dni temu.

Konferencja prasowa przed meczem Polska - Chorwacja


Czy niedziela i poniedziałek wystarczą na zmobilizowanie się na mecz z drużyną Slavena Bilicia? To chorwacki selekcjoner może sobie pozwolić na eksperymenty i oszczędzenie kilku zawodników. Leo chce wreszcie - jako trener - wygrać mecz na wielkim turnieju (do tej pory jako selekcjonerowi Holandii oraz Trynidadu i Tobago nie udało mu się na MŚ). Zrobi wszystko, by odwrócić złą passę, ale rewolucji w składzie nie będzie. Wróci prawdopodobnie do ustawienia defensywy z meczu z Niemcami. Czyli na lewej obronie wystąpi Paweł Golański, bo trudno uwierzyć, że da szansę Jakubowi Wawrzyniakowi. Nie wystawił obrońcy Legii w pierwszym meczu, nie dał szansy w drugim. A kiedy musiał zmienić słabo grającego Mariusza Jopa, wprowadził - mimo błędu z Niemcami - Golańskiego. Chyba że Beenhakker uzna Wawrzyniaka jako zawodnika skuteczniejszego od Golańskiego w ofensywie.

Marek Saganowski na pewno nie zagra na prawej pomocy, jak z Austrią. Do składu wraca Wojciech Łobodziński.

Dziś ma zapaść decyzja, kto zagra w ataku - Saganowski czy będący na tych mistrzostwach w słabej formie Ebi Smolarek? Leo pewnie jeszcze raz da szansę najskuteczniejszemu strzelcowi eliminacji, a napastnik Southampton wejdzie po przerwie.

Chorwaci na ostatnim treningu


Beenhakker poirytowany pytaniami o młodych piłkarzy 

Mistrzostwa Europy w BetClick.com. Darmowa rejestracja, oferta bez ryzyka.
Sprawdź szczegóły tutaj - reklama


Dlaczego Chorwaci nam odpuszczą?

Czy Polska awansuje do ćwierćfinału?