Bilić: Polska to wcale nie taki łatwy przeciwnik

- Gdyby Artur Boruc nie był znakomitym bramkarzem, wygralibyśmy dużo wyżej. Już do przerwy powinniśmy prowadzić 2:0 - mówi Sport.pl trener Chorwatów Slaven Bilić
Oceny Polaków: Fatalny Krzynówek, Boruc znów najlepszy

Benhakker: Zawiedli najważniejsi

Jak Pan ocenia przebieg tego spotkania? Wygraliście, choć dał Pan odpocząć największym gwiazdorom.

Slaven Bilić, trener Chorwatów: - Jesteśmy dumni z kilku powodów. Przede wszystkim to nie jest drobiazg, to wielkie osiągnięcie wygrać trzy mecze pod rząd na mistrzostwach Europy. Nie jesteśmy pierwsi, którym to się udało, ale też tak wielu przed nami nie było. Miałem rację wierząc, że ten zespół w tym składzie potrafi zagrać tak dobrze i osiągnąć zwycięstwo. Gdyby Artur Boruc nie był znakomitym bramkarzem, wygralibyśmy dużo wyżej. Już do przerwy powinniśmy prowadzić 2:0. Polacy sporadycznie zagrażali naszej bramce, a jeśli już to świetnie bronił Runje. Taktycznie moi chłopcy świetnie rozegrali ten mecz. Ćwiczymy to na treningach, ale to wspaniałe, że wszystko później wychodzi nam w meczach.

4.58MB


Sądził Pan, że tak łatwo pójdzie wam rezerwowym składem z Polską?

- Nie zgadzam się, że Polacy to łatwy przeciwnik. Bardzo dobrze zagrali przeciwko Niemcom i Austrii, choć nie osiągnęli pożądanego rezultatu. To trudny, dobrze zorganizowany przeciwnik. Jeśli pozostawić Polakom swobodę staje się bardzo groźny. Ale my im nie pozwoliliśmy rozwinąć skrzydeł. Ale nie wygraliśmy dlatego, że Polacy byli kiepscy. Wygraliśmy dlatego, że nasi piłkarze zagrali wspaniale.

Jako zawodnik zagrał Pan w półfinale mistrzostw świata. Czy tą drużynę stać, żeby osiągnęła to samo na mistrzostwach Europy?

- Na Euro jest łatwiej, bo tu jest o jedną rundę mniej niż na mistrzostwach świata. Dzieli więc nas od tamtego osiągnięcia tylko jeden mecz. Tylko i aż. Nie chcę póki co spekulować. Turcja to mocny przeciwnik, a przegrany odpada. Ale dzięki naszej wierze w nasz naród i Boga pokonamy każdego przeciwnika.

Mówi się, że Euro 2008 to turniej napastników, to oni tu zdobywają gole. W przeciwieństwie do innych turniejów, gdzie robili to pomocnicy. Dlaczego tak się dzieje?

- Od tego są napastnicy, żeby zdobywać gole. To ich najbardziej się ceni w futbolu i najlepiej opłaca. Każda drużyna ma swój system, albo to nie system zdobywa gole, ale ludzie. Ci strzelający gole są niezbędni i w każdym zespole. Każdy buduje swoją ofensywę w oparciu o napastników. Chorwacja ma to szczęście, że mamy najlepszych napastników na świecie.

Niechlujstwo - podsumowanie stylu Polaków

Kibice oceniają Polaków


Ivan Klasnić, napastnik, strzelec gola

Jestem szczęśliwy, że mogłem zostać członkiem tej drużyny. Dziennikarze pisali o nas, że jesteśmy drużyną C. Nie traktowano nas poważnie. Jestem wdzięczy trenerowi, że pozwolił nam udowodnić jak bardzo ci ludzie się mylą. Wszyscy wiedzą o moich przeszczepach nerek. Dla mnie to wielkie szczęście, że żyję, a co dopiero, że znowu gram w piłkę. Czuję się jakbym odzyskał nowe życie. Gra na tym turnieju to spełnienie marzeń. Wspaniale było samemu sobie to udowodnić i zdobyć gola.

Klasnić odbiera resztkę nadziei Polakom


Boruc: Być może zabrakło umiejętności