Prasa o Polakach: Słabi, wolni... żenujący

PRZEGLĄD PRASY. Polska prasa nie pozostawia suchej nitki na polskich piłkarzach i trenerze, Leo Beenhakkerze. Krytyka ominęła tylko Artura Boruca, który rozegrał bardzo dobry turniej. Cała reszta zaprezentowała się słabo i zostało oceniona niezwykle surowo.
Bramka która dobiła Polaków...


Porażka z Chorwacją. Żegnamy się z Euro »

Leo musi zostać! To kadrę trzeba rozgonić! »

Gazeta Wyborcza: Słabszych niestety nie było

Po porażce z Niemcami i remisie z Austrią, by awansować do ćwierćfinału, Polska musiała wygrać z Chorwacją i liczyć na zwycięstwo Austriaków nad Niemcami. Ale cudu nie było. Niemcy wygrali 1:0. Polakom nie można odmówić ambicji, ale w ostatecznych rozrachunku biało-czerwoni w każdym elemencie byli od swoich rywali słabsi. Biegają wolniej i, niestety, wolniej od nich myślą.

Rzeczpospolita: Słabi, wolni, przegrani

Zamiast polskiego zwycięstwa był pokaz chorwackiej siły. Rezerwowi Slavena Bilicia sprawili, że mistrzostwa Europy skończyły się dla nas smutno. Polskiej drużynie zabrakło wiary, pewności siebie, pomysłu no i umiejętności. Leo Beenhakker może się tylko cieszyć, że kibice biało-czerwonych nie zaśpiewali mu, tak jak dwa lata wcześniej Pawłowi Janasowi, "Leo, auf Wiedersehen".

Zawiedzeni kibice o meczu Polaków


Metro: Szkoda gadać

Jeden gol, i to ze spalonego. Dwie porażki i remis - to bilans naszej drużyny na Euro 2008. Ostatnie marzenia o ćwierćfinale mistrzostw Europy wybili nam wczoraj z głowy Chorwaci. Rok 2002, mundial w Korei i Japonii - blamaż i zawiedzione nadzieje. Rok 2006, mundial w Niemczech - podobnie. Tym razem miało być inaczej.

Dziennik: Euro, do widzenia

Nie pomogły ani zmiany w składzie polskiej drużyny, ani rezerwowy skład Chorwatów, ani nawet desperackie okrzyki polskich kibiców: "Gramy do końca, Polacy gramy do końca". Nasza pierwsza w historii przygoda w piłkarskich mistrzostwach Europy zakończyła się porażką.

Przegląd Sportowy: 0-1, to już koniec

Miał był cud, ale zamiast tego z hukiem wylecieliśmy z mistrzostw Europy, zajmując ostatnie miejsce w grupie - z jednym punktem, i jedna strzeloną bramką na koncie. Biało-czerwoni, w meczu o honor i na otarcie łez nie potrafili zagrać lepiej niż w poprzednich spotkaniach. W efekcie polska reprezentacja wróci do kraju bez zwycięstwa. A taka sztuka udała się na poprzednich mundialach zarówno Jerzemu Engelowi jak i Pawłowi Janasowi.

Polska the Times: Klęska! Listkiewicz i Leo muszą odejść

Mieliśmy być najlepszą drużyną Euro. Byliśmy najgorszą. Ograli nas nawet rezerwowi piłkarze Chorwacji. Normalnie po takiej klęsce każdy trener podaje się do dymisji. Niestety, nie Leo Beenhakker. Leo wciąż uważa, że uczynił w Polsce cud...

Super Express: Żenada! Beenhakker oddaj pieniądze! (Borucowi)

Wstyd! Wstyd! Wstyd! To słowo nie do końca i za słabo oddaje uczucia wszystkich Polaków. Występ polskiej reprezentacji na Euro przyniósł nam jeszcze większą hańbę niż niesławne mistrzostwa świata w 2006 roku.

Życie Warszawy: Cudu nie było

Przed meczem z Chorwacją w sercach kibiców tliła się jeszcze nadzieja. Szybko jednak zgasła. Najpierw Niemcy strzelili gola Austriakom, a chwilę później świetnie broniącego w całym meczu Artura Boruca, pokonał Klasnić. Nie było agresywnej gry ze strony Polaków. Przeciwnie, bardziej dynamiczni i zdecydowani w swoich poczynaniach wydawali się być nasi rywale. Cud się nie zdarzył a Polska odpadła z Euro.

Fakt: Boruc - klasa światowa, reszta - żenada

Polscy piłkarze w Klagenfurcie nie zagrali tak, jak zapowiadali a oczekiwany przez wszystkich cud, nie nastąpił. Nasza kadra skompromitowała się w meczu z rezerwami Chorwacji. I dobrze, że już nie będziemy się za nich wstydzić. Na słowa uznania tradycyjnie już zasłużył tylko Artur Boruc. Gdyby nie jego interwencje cały mecz zakończyłby się kompromitacją.

Piłkarze po meczu z Chorwacją: Być może zabrakło umiejętności »

Polacy najsłabszą drużyną Euro 2008?


Kto najbardziej zawiódł na Euro?