Sport.pl

Zespół Beenhakkera gorszy od ekip Janasa i Engela!

Ktoś powie, że reprezentacja Leo Beenhakkera jest taka sama jak ekipy Janasa czy Engela, bo podobnie jak tamte również nic nie ugrała na wielkiej imprezie. I będzie w błędzie - jest między nimi jedna kolosalna różnica. Pod jednym względem Holender zbudował zespół wyjątkowy. I - co tu dużo mówić - jednak gorszy od tamtych.
Leo wyrzucił z kadry indywidualności

Supergigant: Telewizyjne studio i nażelowani eksperci

W czym rzecz? To proste: możemy być pewni, że ani jeden spośród graczy tworzących na Euro 2008 kręgosłup polskiej drużyny nie pójdzie w ślady poprzedników, którzy - podobnie jak oni - najpierw zawiedli w najważniejszych meczach, a po odstawieniu od reprezentacji w komplecie przeszli do telewizji i teraz totalnie krytykują nowego trenera i nowych zawodników. Na marginesie: to zresztą taka polska świecka tradycja - najpierw samemu zawieść, później wytykać te same błędy innym...

Ludzie Beenhakkera są inni, nie ulega wątpliwości, że słabsi. Czy wyobrażacie sobie, że za cztery lata mogliby pojawić się przed kamerami ci, którzy dziś w Austrii dali tzw. ciała? Że - tak jak dziś Piotr Świerczewski, Tomasz Hajto, Tomasz Iwan czy Wojciech Kowalczyk (a więc naprawdę wielkie piłkarskie nazwiska minionej epoki, takie, których nie da się zapomnieć) - Jacek Krzynówek, Jacek Bąk, Maciej Żurawski, Ebi Smolarek czy Mariusz Lewandowski stają się gwiazdami TV?

Bardzo przepraszam, ale to zupełnie niemożliwe. Kudy Smolarkowi do erudycji Kowalczyka, Krzynówkowi i Lewandowskiemu do aparycji Świerczewskiego, Żurawskiemu do bezkompromisowości Hajty, a Bąkowi do fryzury Iwana. Dzisiejsi podstawowi gracze reprezentacji Polski są kompletnie niemedialni, równie dobrze zamiast nich można w studiu posadzić przed mikrofonami ludzików z klocków lego.

Starsze pokolenie jeszcze raz okazało się lepsze od równie nowocześnie budowanej, co powierzchownej w wyrazie zbieraniny "made in Holland". Tak, tak, Leo stworzył zespół, po którym nawet nie ma co zostać. I właśnie dlatego przed mundialem 2010 i współorganizowanym przez Polskę kolejnym Euro 2012 powinien zbudować zupełnie nowy.

Beenhakker: Zawiedli najważniejsi