Francja - Włochy: Porachunki

W finale mundialu Zinedine Zidane uderzył głową w klatkę piersiową Marco Materazziego. A potem temperatura zaczęła rosnąć
Włosi po klęsce: Koszmar i katastrofa

Włosi wygrali z Francją w rzutach karnych, ale do historii i tak przeszedł incydent z dogrywki, który wywołał trwającą jeszcze miesiącami wojnę na słowa. Nie wiadomo było, kto jest przestępcą, a kto ofiarą, jedni przypominali chuligańską reakcję ukaranego czerwoną kartką najwybitniejszego rozgrywającego świata, inni roztrząsali, czym sprowokował go włoski obrońca, sam znany z brutalności, a czasem wręcz bandyckich zachowań na boisku.

Los sprawił, że Włosi i Francuzi wpadli na siebie w eliminacjach do Euro 2008. Pierwszy mecz poprzedzała wielka awantura o to, kto ma przeprosić - czy Materazzi Zidane'a, czy odwrotnie. Lilian Thuram nazwał obrońcę Interu Mediolan "chorobą", mówił, że "dla futbolu lepiej byłoby, żeby nie istniał". Raymond Domenech kpił, że Włoch ma zwyczaj upadania z byle powodu, że chyba ma słabą duszyczkę, bo Materazzi znów dostał od rywala głową - w ligowym meczu z Sampdorią.

Francuski selekcjoner wzniósł awanturę na wyższy poziom, gdy zasugerował w wywiadzie dla "Le Parisien", że Włosi kupili sędziego meczu młodzieżówek w 1999 roku. Domenech, który prowadził wtedy Francuzów, tłumaczył potem, że to nie on wymyślił ustawianie wyników we włoskim futbolu, że wszyscy znają na pamięć te ich sędziowskie sagi. Rozdrapał świeże rany, bo Italia właśnie otrząsała się z szoku po aferze Calciopoli.

"Corriere della Sera", najpoczytniejszy dziennik w kraju mistrzów świata, poświęcił selekcjonerowi rywali całą kolumnę. Napisał: "Mecz Włochy - Francja rozpoczął się miesiąc przed pierwszym gwizdkiem. To francuski trener, zły prowokator, podłożył ogień. Domenech jest arogantem zdolnym do wszystkiego, byle dostał, czego chce. Teraz chce podnieść napięcie między drużynami, które i tak dzielą niedobre emocje, bo wydaje mu się, że pomoże swoim piłkarzom". UEFA ukarała Domenecha zawieszeniem za niesportowe zachowanie. Ostatni mecz z Włochami oglądał z trybun (Materazzi z powodu kontuzji nie grał, padł remis 0:0, wcześniej było 3:1 dla Francji).

Na Euro 2008 dzisiejsi rywale niespodziewanie w ogóle się sobą nie zajmują. Wszystkie animozje przykryli Holendrzy. Dżentelmen Domenech już wie, że Francję oszukają.

Dlaczego włoscy mistrzowie nie potrafią grać na Euro. Bo nie