Grupa D: Hiszpania - Grecja 2:1 (0:1). Mistrz honorowy

Dzięki rezerwom reprezentacji Hiszpanii obrońcy tytułu nie wyjechali z Euro 2008 bez bramki. Ale przez gola Guizy w 89. minucie bez punktu. Grecy żegnają mistrzostwa honorowo, rywale myślą o Italii
W 40. minucie greccy fani przeżyli małe deja vu sprzed czterech lat. Malutkie, bez praktycznego znaczenia, ale jednak dla nich bardzo ważne. Z punktu widzenia honoru mistrza. Karagounis dośrodkował z wolnego, a skaczący ponad obrońcami Charisteas wpakował głową piłkę do bramki Jose Reiny. Dla ustępujących mistrzów Euro 2008 skończyło się na porażkach ze Szwecja i Rosją, mecz z pewnymi zwycięstwa w grupie Hiszpanami był grą o prestiż. Tym bardziej przyjemnie było patrzeć na ich radość. Bo potraktowali mecz poważnie, wystawiając najmocniejszy skład i walcząc na całego.

O Hiszpanach powiedzieć to trudniej. Z podstawowego składu wyszedł na boisko tylko Andres Iniesta i aż dziwne, że właśnie on miał najwięcej motywacji do gry. A przecież to raczej Cesc Fabregas, czy Xabi Alonso mieli się bić o to, by Luis Aragones wystawił ich na ćwierćfinał z Włochami.

- Poziom musi zostać utrzymany - mówił defensywny pomocnik Hiszpanii Ruben de la Red znany szerzej z tego, że w niezapomnianym ćwierćfinale Pucharu UEFA Getafe z Bayernem dostał już w 7. minucie czerwoną kartkę i zostawił kolegów na 113 minut walki w osłabieniu. W meczu z Grecją zdobył gola, ale z dotrzymaniem słowa było trudniej, bo poziom gry rezerw Aragonesa był niższy wyraźnie niż pierwszej drużyny.

Guiza z Mallorki najlepszy strzelec w lidze hiszpańskiej (27 bramek) nie mógł pokonać Nikopolidisa do ostatniej minuty. Do Torresa i Villi mu daleko, szczególnie pod względem szybkości. Wystawiony na lewym skrzydle Sergio Garcia to taka bomba z opóźnionym zapłonem. Napastnik zdegradowanej Saragossy został zabrany na Euro 2008 w miejsce Raula Gonzaleza (megagwiazdy Realu Madryt). Na razie nikt nie protestuje, bo Hiszpania jest w ćwierćfinale, ale jeśli na przykład go przegra, wróci fala krytyki. Aragonesa może to jednak nie obchodzić, bo po Euro odejdzie, a zapowiedział, że jego postanowienie może zmienić tylko złoty medal.



Niewielu w Hiszpanii w to wierzy. W ankiecie "Asa" ponad 60 proc fanów uważa, że drużyna Aragonesa przegra już z Włochami. Rzeczywiście na wielkim turnieju nie wygrała z nimi od igrzysk olimpijskich 88 lat temu. Nawet Aragones nie może tego pamiętać, bo ma dopiero 70 lat. Ale nie jest tak, że nikt nie widzi w półfinale Hiszpanów. Na ich mecz z Grekami przybył Phillip Cocu - najwyraźniej Holendrzy uważają, że w boju o finał nie muszą wcale trafić na mistrzów świata.

Rezerwowi Aragonesa wygrali, ale nie pokazali wielkiej piłki. Xabi Alonso dwa razy strzelił jednak jak Pele (cytat z "Marki"). W 23. min z własnej połowy lobował Nikopolidisa, aż grecki bramkarz zderzył się ze słupkiem. (ważniejsze rzeczy działy się wtedy w Innsbrucku, bo Pawliuczenko zdobył gola dla Rosji w meczu o drugie miejsce w tej grupie.). W 52. min w słupek uderzyła piłka po strzale gracza Liverpoolu z 35 m. Gdyby wpadła do siatki, byłby to gol mistrzostw.

Nie bardzo wiadomo co w kadrze dzieje się z fenomenalnym dzieciakiem z Arsenalu - Fabregasem. W Premier League jest uważany za jednego z najlepszych środkowych pomocników, w drużynie narodowej gra bez wiary w swoje siły. Choć w 38. min podał do Sergio Garcii fenomenalne i zaczął akcję po której padło wyrównanie. W 63. min Guiza zgrał po nim piłkę głową, a de la Red trafił do siatki. W odpowiedzi Charisteas trafił piłką w słupek.

Dziesięć minut później Guiza powinien zdobyć bramkę, ale uderzył obok słupka, gdy miał przed sobą tylko Nikopolidisa. W końcówce Hiszpanie nabierali rozpędu. I Guiza zdobył w końcu gola. Żegnający się z turniejem mistrzowie jeszcze raz dali się pokonać. Od dziś przyjdzie im usiąść w fotelach i oglądać, kto zajmie ich miejsce na tronie. Może jednak Hiszpania? Byłaby to niespodzianka, choć już nie sensacja jaką przeżył piłkarski świat cztery lata temu.

Po meczu powiedzieli:


Otto Rehhagel, trener reprezentacji Grecji


Przed meczem powiedziałem zawodnikom, że z turniejem musimy się pożegnać w odpowiednim stylu i tak właśnie zagrali. Za ten mecz nie będę obwiniać za cokolwiek poszczególnych piłkarzy

Xabi Alonso, uznany za najlepszego gracza meczu


Pierwsza połowa trochę nas zaskoczyła. Teraz musimy się skoncentrować na meczu z Włochami, który będzie dla nas "godziną prawdy".

Luis Aragones, trener reprezentacji Hiszpanii


Mam 23 świetnych zawodników w składzie. W drugiej połowie zaprezentowaliśmy bardzo dobry i mądry futbol.

Stwórz DreamTeam na rundę pucharową - zagraj i Wygraj Euro »