Celtic nie sprzeda Boruca? Podbija cenę do 15 mln funtów!

Już nie 10, lecz 15 mln funtów (ok. 20 mln euro) chce za Artura Boruca Celtic, ale żadnej oferty dla Polaka nie ma
Boruc najlepszym polskim bramkarzem - Z czuba.tv »

Kupili bramkarza, bo trenował z Borucem »

- Za napastnika 15 mln funtów to normalna kwota, bo on sam potrafi wygrać mecz. Boruc jest jednym z niewielu bramkarzy na świecie, którzy także mają taką umiejętność - mówi Sport.pl Ronnie Cully, świetnie zorientowany w sytuacji Celticu dziennikarz "Glasgow Evening Times".

Cena za 28-letniego Polaka wzrosła po świetnym występie na Euro 2008. Po interwencjach w spotkaniach z Austrią i Chorwacją angielscy dziennikarze pisali, że Boruc to prawdopodobnie najlepszy bramkarz mistrzostw. Tylko czy to wystarczy, by jakiś klub zapłacił za niego aż 15 mln funtów?

To więcej, niż Chelsea wydała na Petra Czecha (7 mln) czy Manchester United na Fabiena Bartheza (7,8 mln funtów). Szkoci tłumaczą, że jeśli Celtic sprzeda Boruca, nie znajdzie równie dobrego następcy za mniejsze pieniądze. Poza tym wszyscy pamiętają, jak rok temu Craig Gordon zamienił szkockie Hearts na angielski Sunderland za 9 mln funtów. - Nie rozstrzygając, który z nich jest lepszy, z całą pewnością można stwierdzić, że Boruc sprawdził się na poziomie międzynarodowym. Gordon nie zagrał jeszcze ani jednego meczu na wielkim turnieju czy w Lidze Mistrzów. Dlaczego w takim razie Celtic ma dostać za swojego bramkarza mniej? - pyta Cully.

Gdyby doszło do transferu, Polak stałby się drugim najdroższym bramkarzem w historii, po Gianluigim Buffonie, który siedem lat temu przeszedł z Parmy do Juventusu za 30 mln funtów.

Ale to rekord z czasów wielkiego transferowego szaleństwa, które włoską piłkę dotknęło w największym stopniu. Dziś za mniejsze pieniądze Ronaldinho ma przejść z Barcelony do Manchesteru City. - Celem numer 1 Celticu jest zatrzymanie Artura, dlatego w styczniu przedłużono z nim kontrakt do 2011 r. Jeśli jednak ktoś położy na stole odpowiednie pieniądze, zaczną się zastanawiać - mówi Cully.

- On jest wart tych 15 mln funtów. Problem w tym, że niewiele klubów, które szukają bramkarza, na to stać - uważa agent piłkarski Carl Glomb.

- W Premier League stać by było na Boruca Arsenal, Tottenham i Aston Villę. Arsene Wenger nigdy nie wyda takich pieniędzy na bramkarza, a Juande Ramos zrobiłby to z ciężkim sercem. Ale Aston Villa mogłaby zaszaleć. Pytanie tylko, czy Boruc będzie chciał przejść do zespołu grającego w Pucharze Intertoto - mówi Simon Cass z "Daily Mail".

Wykruszają się także chętni na kontynencie. Dla Milanu Polak był za drogi już wtedy, gdy kosztował 10 mln funtów. Real, Barcelona, Inter czy Bayern nie szukają bramkarza.

Frans Hoek: Premiership idealna dla Boruca »

Futbol w Betclick.com. Darmowa rejestracja, wygraj BMW Z4» - Reklama