Sport.pl

Radwańska w finale turnieju w Eastbourne

Agnieszka Radwańska pokonała Marion Bartoli 7:5, 6:3 w półfinale prestiżowego turnieju na kortach trawiastych w Eastbourne. W finale w sobotę po południu zagra z Rosjanką Nadią Pietrową, a potem już Wimbledon...
Radwańska może zagrać na Wimbledonie z Domachowską »

Radwańska w jeden dzień w półfinale w Eastbourne »

Mimo dwóch setów mecz trwał ponad trzy godziny. W pierwszej partii, przy stanie 3:3 został przerwany z powodu deszczu. Tuż przed ulewą Polka wyszła z nie lata tarapatów - obroniła się przed przełamaniem.

Po powrocie na kort okazało się, że już drugi raz w tym turnieju przerwa podczas meczu nie dekoncentruje Radwańskiej. Przypomnijmy: w pierwszej rundzie jej mecz z Francuzką Virgine Razzano sędziowie przełożyli na następny dzień z powodu zapadających ciemności. Nie przeszkodziło to jednak Polce wygrać tego spotkania i rozgrywanego kilka godzin później pojedynku z Argentynką Giselą Dulko.

W piątek także po wznowieniu meczu z Bartoli, Radwańska miała tylko chwilę kłopotów w pierwszym secie, ale w decudującym momencie przełamała rywalkę i wygrała partię. Na początku drugiego seta szybko przełamała rozstawioną z numerem 2 Francuzkę. Bartoli miała wielkie kłopoty z serwisem, w całym meczu zanotowała siedem podwójnych błędów.

Polka zagra już w czwartym finale WTA w ciągu niespełna roku. Jak dotąd wykazuje się stuprocentową skutecznością. Kiedy awansuje do decydującej rozgrywki, to zawsze wygrywa. Tak było w ubiegłym roku w Sztokholmie, i w tym - w Pattayi i Stambule, gdzie wygrała tuz przed Roland Garros.

Sobotni finał Radwańska - Pietrowa można potraktować jako pojedynek dwóch krakowianek, w dodatku pochodzących z tego samego klubu. Radwańska urodziła się w tym miescie, a Rosjanka zaczynała tam swoją karierę, przez wiele lat trenował ją na kortach Nadwiślanu polski trener Witold Meres. W tym roku Polka pokonała już raz Pietrową w czwartej rundzie turnieju Australian Open. - Była tam bardzo silna. Ale nie wiem jak ona gra na trawie. Jestem tylko pewna, że czeka mnie ciężki finał. A dziś jestem po prostu zadowolona ze swojego pierwszego finału na trawie. To będzie dobra rozgrzewka przed Wimbledonem - powiedziała po meczu z Francuzką Radwańska.

Pófinały turnieju WTA w Eastbourne (pula nagród 600 tys. euro): A. Radwańska (4) - M. Bartoli (Francja, 2) 7:5, 6:3; N. Pietrowa (Rosja, 8) - S. Stosur (Australia) 6:3, 6:3.

"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]