Sport.pl

Dziękiewicz: Brakuje nam zgrania

Nie najlepiej zaczął się turniej Grand Prix dla Polek, które z włoskiego Alassio wracają bez żadnego zwycięstwa. O przyczyny porażek "biało - czerwonych" oraz o plany na najbliższą przyszłość serwis Reprezentacja.net zapytał środkową polskiego zespołu Eleonorę Dziękiewicz.
Reprezentacja.net:

Jak oceniłabyś cały turniej?

Eleonora Dziękiewicz:

- Uważam, że bliskie byłyśmy tego, by wywalczyć coś więcej z Kubą. Nie wiem, czy byśmy wygrały, ale jestem przekonana, że spokojnie mogłyśmy doprowadzić do tie-break'a i powalczyć w nim. Mecz z Włoszkami był ciężki, ponieważ, ku mojemu zdziwieniu, one są w doskonałej formie, a przecież do olimpiady jest jeszcze sporo czasu. Po Dominikankach mimo ich naturalnej skoczności i dynamiki było widać pewną ospałość czy braki w grze. To samo zresztą dotyczy Kubanek. Natomiast u Włoszek wszystko funkcjonowało tak jakby one szykowały formę specjalnie na turniej Grand Prix. Poza tym uważam, że nie ma się co dziwić, że jesteśmy w słabej formie, bo jedyną wartością tego turnieju jest wartość treningowa. To jest okazja dla trenera do sprawdzenia kilku zawodniczek. Pewnie, że fajnie byłoby coś wygrać, ale z Kubą, Dominikaną czy Włochami trudno jest grać pierwszym składem, a co dopiero drugim. Na pewno bardzo chciałyśmy zwyciężyć, zwłaszcza wczoraj, kiedy walczyłyśmy do końca.

Czy popełniane proste błędy są wynikiem braku koncentracji, czy słabej formy?

- Głupie błędy według mnie wynikają z tego, że na co dzień nie gramy w takim składzie jak teraz. Brakuje nam po prostu zgrania. Nie do końca czujesz zawodniczkę, która jest koło ciebie. Nie masz pewności jak zachowa się w danej sytuacji i zamiast koncentrować się na własnej grze oglądasz się na innych. Tylko żebyśmy się źle nie zrozumieli. To nie jest kwestia braku zaufania, a raczej zbyt małej ilości czasu, jaki spędziłyśmy ze sobą na boisku.

Chyba się jednak nie załamujecie tymi porażkami?

- Nie, skąd. Myślę sobie, że w ubiegłym roku zaczynałyśmy podobnie, a później z każdym kolejnym meczem było lepiej. Nie obiecuję oczywiście, że od przyszłego tygodnia zaczniemy wszystko wygrywać, ale może powolutku zacznie się dziać coś dobrego.

Wiadomo już czy we Wrocławiu zagracie w tym samym składzie?

- Na razie niczego nie możemy być pewni. Sztab szkoleniowy ciągle szuka dwunastki na Wrocław. Prawdopodobnie będzie ona zbliżona to obecnej, ale jakieś drobne korekty mogą zajść.

Cały wywiad z Leną Dziękiewicz można przeczytać w serwisie Reprezentacja.net »