Graham Poll: Na Euro 2012 Howard Webb może sędziować finał

Kontrowersyjny brytyjski sędzia Graham Poll uważa, że swoją postawą na Euro 2008 Howard Webb udowodnił, iż jest najlepszym angielskim arbitrem i na następnym Euro może poprowadzić nawet któreś z trzech najważniejszych spotkań. Euro 2012 odbędzie się jednak w Polsce i na Ukrainie, a biorąc pod uwagę prawdziwą wrogość, z jaką odnoszą się do Webba polscy kibice, mogliby to potraktować jako złośliwość ze strony UEFA, co nie jest najlepszym pomysłem na spokojne przeprowadzenie turnieju.
Sędzia Webb przyznał się do błędu (spalony Rogera) »

Ambasador Chorwacji: Webb pochodzi z kraju, w którym nadużywa się alkoholu »

Howard Webb nie został wyznaczony do prowadzenia żadnego ze spotkań w fazie pucharowej Euro 2008. To oznacza, że angielscy arbitrzy nie sędziowali żadnego takiego meczu już od siedmiu ważnych turniejów - ostatnio udało się to Philipowi Donowi w 1994 r. Webb dołączył zatem do Paula Durkina, Mike Rileya, Davida Elleraya, Dermota Gallaghera i najbardziej znanego sędziego brytyjskiego ostatnich lat - Grahama Polla.

- Doskonale wiem, co czuje Webb. Z tych wszystkich przedwczesnych "wykluczeń" tylko moje w 2006 r. nie było jednocześnie debiutem, ale było zrozumiałe - mówi Poll, który w meczu grupy F pomiędzy Chorwacją a Australią (2:2, Australia wyszła z grupy) wyrzucił z boiska Josipa Simunicia dopiero za trzecią żółtą kartkę! - To nierzeczywiste, ażeby młody, relatywnie niedoświadczony sędzia pojechał na pierwszy wielki turniej i dostał półfinał albo finał. Webb ma na to szansę dopiero na następnych mistrzostwach Europy albo MŚ w 2014 r. w Brazylii - przewiduje Poll. - Już udowodnił, że jest naszym nr. 1. Wystarczająco młody i dobry, żeby zostać wybranym do najlepszej 30. sędziów UEFA. Jego kolejnym wyzwaniem będzie scena światowa - chwali kontrowersyjnego arbitra Poll.

Webb został już umieszczony na liście potencjalnych arbitrów na MŚ w RPA w 2010 r. Niedługo wybiera się na seminarium do Pekinu, na którym lista zostanie okrojona do 40, a w lecie przyszłego roku wyłoniona będzie finałowa 24.

- Ogólna ocena jego debiutu na wielkim turnieju musi być zadowalająca. Poradził sobie z dwoma meczami, w których miał dwie sporne sytuacje - uważa sędzia. - Gola ze spalonego nie powinien uznać. Karny był słuszny, ale pech chciał, że zdarzył się w bardzo niefortunnym momencie meczu, co sprowadziło na niego i jego rodzinę niezdrowe zainteresowanie. Nie można jednak dwulicowo krytykować Polaków. Angielscy kibice też nie mogą być dumni ze szczucia wspaniałego szwajcarskiego arbitra, Ursa Meiera, po tym jak nie uznał on bramki reprezentacji Anglii w ćwierćfinale przeciwko Portugalii (Anglia przegrała w karnych 5:6 - mk). Wracając do Euro 2008, trzeba powiedzieć, że Lubos Michel wciąż imponuje. Peter Frojdfelt doskonale radzi sobie z piłkarzami, a jego pozycję potwierdziła UEFA, broniąc go po kontrowersyjnym golu van Nistelrooya. Szwajcar Massimo Busacca i Belg Frank De Bleeckere powoli stają się czołowymi sędziami, udowadniając, że nie trzeba pochodzić z kraju słynącego z dobrych piłkarzy, żeby być w czołówce. Jeśli chodzi o Anglię, musimy wierzyć w Howarda Webba. Wie, że ma moje wsparcie. A teraz także wsparcie reszty piłkarskiego świata - kończy z nadzieją Poll.

UEFA boi się błędów Howarda Webba »

Polscy kibice protestują przeciwko Webbowi »