Safin znokautował Djokovicia!

W trzecim dniu Wimbledonu typowania większości fachowców, co do tego jak dalej potoczą się losy turnieju, wzięły w łeb, bo nieobliczalny Marat Safin zagrał jak za swoich najlepszych czasów i znokautował na korcie centralnym Novaka Djokovicia, numer trzy na świecie.
"Siostry Radwańskie będą jak siostry Williams" »

28-letni Rosjanin pokonał wczoraj Serba 6:4, 7:6 (7-3), 6:2 sprawiając największą sensację turnieju. Djoković, triumfator tegorocznego Australian Open, miał w tym roku na Wimbledonie zajść co najmniej do półfinału - tak spekulowała większość fachowców. Bjorn Borg typował nawet przed turniejem, że Serb może w półfinale pokonać Rogera Federera i powalczyć z Nadalem o tytuł. - Wszystko robiłem źle, a Marat grał świetnie. Nie mogłem sobie poradzić z jego serwisem. Marat jest znany z tego, że miesiącami mu nie idzie, ale czasem potrafi zagrać genialny mecz. Tym razem padło na mnie - mówił po meczu 21-letni Djoković, który przed rokiem doszedł w Londynie do półfinału.

- Długo czekałem na takie zwycięstwo. Cieszę się, że przyszło właśnie teraz na korcie centralnym Wimbledonu - mówił na konferencji szczęśliwy Safin, który w 2005 r. w Melbourne wygrał swój ostatni tytuł wielkoszlemowy. Wówczas Safin ograł w półfinale Rogera Federera. Wczoraj zagrał tak jak wtedy - od początku miał pełną kontrolę nad tym co działo się na korcie, a to że po drugiej stronie siatki stoi jeden z najlepszych tenisistów świata, nie robiło na nim najmniejszego wrażenia. - Wrócił stary Marat! - uśmiechali się potem dziennikarze w biurze prasowym.

Radwańska zmierzy się z Domachowską w drugiej rundzie! »