Sport.pl

Ucieczka z kraju jedyną szansą dla polskich piłkarzy?

PRZEGLĄD PRASY. - Uważam, że wyjazd na Zachód jest najlepszym sposobem, żeby nauczyć się profesjonalnego podejścia do futbolu - mówi w wywiadzie dla dziennika "Polska" Wojciech Szczęsny, bramkarz Arsenalu Londyn i reprezentacji Polski U-18.
"Boruc musi zmienić klub na lepszy" »

Piłkarz, który wyjechał z Polski mając 16 lat i zdążył dobrze poznać warunki, które oferuje szkółka piłkarska Arsenalu, jednoznacznie wypowiada się, porównując polskie warunki z tymi, jakie zastał w Anglii. - Przepaść jest bardzo duża. Prosty przykład - w Agrykoli, gdzie zaczynałem grać w piłkę, trenuje się trzy razy w tygodniu. a i tak mało kto chodzi na każde zajęcia. W Arsenalu jest to nie do pomyślenia. W tygodniu jest siedem treningów i nikt, ot, tak sobie, ich nie opuszcza.

Młody bramkarz jest przekonany, że jedyną szansą na nabranie nawyków profesjonalisty jest wyjazd za granicę. - Wiem to po sobie. Kiedy w wieku 15 lat zacząłem w Legii zarabiać kilka tysięcy złotych miesięcznie, czułem, że zaczyna mi lekko odbijać sodówka. Szczęsny otwarcie mówi, że szybko zaczął w Polsce tracić motywację do gry.

- W Arsenalu pieniędzy dostałem dużo więcej, ale tam takich talentów jest bardzo wiele i, chcąc się wybić, trzeba dawać z siebie 200 procent na treningach - zauważa Polak, który nie uważa też za błąd zbyt wczesny wyjazd. - Jeśli ktoś jest słaby psychicznie, to nie poradzi sobie ani w zachodnim klubie, ani nie będzie z niego wielkiego piłkarza w Polsce.

Racing chce wypchnąć Smolarka do Francji »

Finał EURO w Betclick.com. Darmowa rejestracja, wygraj BMW Z4» - Reklama