Sport.pl

Koniec Wimbledonu dla Ivanović

Po Marii Szarapowej z Wimbledonem pożegnała się kolejna faworytka. Numer jeden kobiecego tenisa, Serbka Ana Ivanović nie sprostała Chince Jie Zheng, 133. w rankingu WTA. Przegrała 1:6, 4:6.
Radwańska walczy o ćwierćfinał i jest niemal pewna pierwszej "10"

Wibledon turniejem sensacji - Szarapowa odpada

Ana Ivanović od początku turnieju grała słabo. W drugiej rundzie, w meczu z Nathalie Dechy miała spore problemy i była bliska odpadnięcia. Po ponad trzygodzinnym pojedynku wygrała jednak z niżej notowaną rywalką.

W piątek Jie Zheng nie dała Serbce żadnych szans. W pierwszym secie od początku zdominowała rywalkę i z każdym gemem powiększała przewagę. Pierwszą partię wygrała 6:1.

W drugim secie obraz gry się nie zmienił. Ivanović popełniała kolejne błędy (w całym meczu 17 niewymuszonych pomyłek) i tylko momentami grała jak liderka rankingu WTA. Zheng wykorzystała słabość rywalki i sprawiła wielką sensację. - To dla mnie wielka niespodzianka - powiedziała Chinka po meczu. - Dziękuję za przyznanie mi dzikiej karty. Starałam się, jak mogłam i nie mogłam się poddać. Wiedziałam, że Ivanović ma świetny serwis i forhend, więc starałam się grać na jej bekhend.

Do tej pory 25-letnia Chinka największe sukcesy odnosiła w deblu. Przed dwoma laty, grając w parze ze swoją rodaczką - Yan Zi, wygrała Wimbledon. Awans do czwartej rundy to największy sukces Zheng w grze singlowej.

W meczu 1/8 pogromczyni Ivanović zmierzy się z Węgierką Agnes Szavay, która w trzeciej rundzie pokonała Hiszpankę Anabel Medinę Garrigues.

Siostry Williams nie dały szans Polkom