Sport.pl

Piast Gliwice rezygnuje z trenera Piotra Mandrysza

Współtwórca największego sukcesu w historii gliwickiego klubu opuszcza Piasta. Działacze postanowili nie przedłużać z nim kontraktu.
Odejście Mandrysza z Piasta to największa sensacja piłkarskiego lata na Śląsku. Po tym, jak doprowadził zespół do pierwszego w historii awansu do ekstraklasy jego pozycja w klubie wydawała się niepodważalna. Działacze twierdzili, że są z jego pracy bardzo zadowoleni i że przedłużenie kończącego się 30 czerwca kontaktu to formalność. - Mówiłem, że jestem z niego zadowolony i nadal to podtrzymuję. Zrobił dla nas bardzo dużo i wystawiam mu bardzo wysoką ocenę. Z nowym kontaktem nam jednak nie wyszło... - mówi Jacek Krzyżanowski, prezes Piasta.

Szefowie klubu zakomunikowali wczoraj Mandryszowi, że wobec trudności w osiągnięciu porozumienia, co do warunków nowej umowy, postanawiają jej nie przedłużać. Mandrysz, który od kilkunastu dni przygotowuje drużynę do nowego sezonu, był w szoku. - Nie chcę komentować tego, co się stało. Fakt, że od 19 czerwca pracowałem z zawodnikami z myślą o starcie w ekstraklasie najlepiej świadczy o tym, czy chciałem zostać w Gliwicach - mówi. Po rozmowie z działaczami Mandrysz udał się do Kamienia, gdzie na zgrupowaniu trenują gliwiccy piłkarze, by się z nimi pożegnać.

Co zadecydowało o odejściu Mandrysza? - Nie było między nami poważnego konfliktu. Różniliśmy się jednak, co do oceny możliwości finansowych klubu, w tym także wysokości pensji . Nie mogliśmy pójść na pewne ustępstwa - twierdzi Krzyżanowski. Prezes zaprzecza, że u podstaw rezygnacji z trenera leżała jego kontrowersyjna decyzja o odstawieniu od zespołu doświadczonych piłkarzy Adama Kompały i Stanisława Wróbla. Zarząd Piasta nie zaakceptował jej do końca i wbrew trenerowi włączył Wróbla do składu. - Ta sprawa nie miała wpływu na nieprzedłużenie umowy z trenerem - zapewnia prezes.

Piłkarze Piasta kończą dzisiaj zgrupowanie. Na razie będą pracować pod okiem asystentów Mandrysza - Józefa Dankowskiego i Tomasza Rogali. Wiadomo jednak, że klub intensywnie rozgląda się za nowym szkoleniowcem. Jednym z głównych kandydatów do objęcia posady trenera gliwickiego beniaminka jest Marek Wleciałowski. - Prawdopodobnie to on będzie nowym trenerem. Są jednak także inni kandydaci - mówi szef klubu. Wiele wskazuje na to, że chodzi o Dariusza Fornalaka.