Radwańska warta miliony

PRZEGLAD PRASY: Agnieszka Radwańska pnie się w rankingu WTA wygrywając na Wimbledonie mecz za meczem. Krakowianka zarabia również coraz więcej i więcej, ale kasa ma jej nie zepsuć - tak twierdzi menedżer sióstr Radwańskich, Victor Archutowski. - Nie chcemy drugiej Szarapowej - deklaruje na łamach "Przeglądu Sportowego".
Radwańska: Z Kuzniecową trzeba agresywanie  »

- Nasz biznesplan jest taki, że w nią wierzymy. Nie sprzedaje się towaru poniżej wartości - mówi jednocześnie Archutowski, który uzgodnienia kontraktów zaczyna dopiero wówczas jak Agnieszka zaliczy awans w światowym rankingu.- Zaplanowaliśmy sobie, że zaczniemy negocjacje, kiedy przekroczy 16. miejsce. Wtedy traktuje się zawodniczkę poważnie.

Wiadomo, że w grę wchodzą ogromne kwoty. - Adidas, Nike czy File daje dziewczynie 200 tysięcy dolarów. a jeśli awansuje w rankingu dostaje następne tyle. Jeśli skończy rok na pierwszym miejscu może dostać 2 miliony. Jest stała kwota i bonusy za wyniki w konkretnych turniejach. W sumie taki kontrakt może być wart cztery, pięć milionów - wylicza niebotyczne sumy menedżer najlepszej obecnie polskiej tenisistki.

Mimo wielkich pieniędzy, jakie ma zarabiać starsza z sióstr Radwańskich Archutowski deklaruje, że "Isia" nie będzie kreowana na gwiazdę. - Nie będziemy z normalnego człowieka tworzyć sztucznej postaci. Nie chcemy drugiej Szarapowej. Agnieszka ma swój image, fajnej Polki, osoby rodzinnej. Nie chcemy tego przerabiać na produkt - zarzeka się w wywiadzie Viktor Archutowski.

Radwańska gra o ćwierćfinał! Jest w dziesiątce!  »