Sport.pl

Remis Lechii z Motorem Lublin

W pierwszym przedsezonowym sparingu piłkarze Lechii Gdańsk zremisowali z Motorem Lublin 1:1. - Praktycznie przez 90 minut byliśmy stroną przeważającą - podsumował mecz drugi trener gdańszczan Tomasz Kafarski.
Lechiści pomimo panowania na boisku jako pierwsi stracili bramkę. W 60 min. na uderzenie z ok. 30 m. zdecydował się Rafał Wawrzyńczuk. Strzał okazał się na tyle silny, że stojący w bramce Lechii Mateusz Bąk nie był w stanie go wyłapać, a lublinianie objęli prowadzenie. Była to praktycznie jedyna sytuacja bramkowa stworzona przez piłkarzy Motoru. Grająca bez przerwy do przodu Lechia zdołała wyrównać w 85 min. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marcina Szałęgi piłkę do bramki nogą skierował Łukasz Trałka. Całe spotkanie w barwach biało-zielonych rozegrał Kamil Oziemczuk, który dwa ostatnie sezony spędził we francuskim Auxerre (ale nie zagrał w pierwszym zespole ani jednego meczu). Po 45 min dostała kolejna dwójka testowanych graczy - Chorwat Frane Cacić oraz Jakub Cieciura. Ten drugi nie przypadł do gustu szkoleniowcom Lechii i już pożegnał się z drużyną. Bardzo dobrze wypadli z kolei Oziemczuk oraz Cacić. Obaj mają duże szanse na angaż w Gdańsku.

We wtorek biało-zieloni zagrają kolejny sparing, ich rywalem będzie I-ligowa Korona Kielce.

Lechia Gdańsk - Motor Lublin 1:1 (0:0). Bramki: Trałka (85.) - Wawrzyńczuk (60.)

Lechia: (I połowa) Sobański - Cieciura, Manuszewski, Midzierski, Kosznik - Andruszczak, Cacić, Piątek, Rogalski - Buzała, Oziemczuk. Lechia: (II połowa) Bąk - Pęczak, Miklosik, Wołąkiewicz, Kawa - Oziemczuk, Kasperkiewicz, Trałka, Szałęga - Cetnarowicz, Rybski.