Sport.pl

Marek Wleciałowski już szkoli piłkarzy Piasta

Czy pojawienie się w gliwickim klubie nowego trenera oznacza, że w Piaście nie zagra Marcin Bojarski?
Wleciałowski, który z Piastem związał się rocznym kontraktem, został wczoraj oficjalnie przedstawiony piłkarzom, po czym przejął obowiązki trenera. Pobłażania na pierwszym treningu nie było - zajęcia trwały prawie dwie godziny i były bardzo wyczerpujące. - Solidny trening. Taki jednak mamy okres przygotowań, że inaczej się nie da - przyznawał Adam Banaś, obrońca Piasta.

Najciekawsze ćwiczenie Wleciałowski zarządził pod koniec treningu. Podzielił zespół na trzy grupy, które kolejno grały między sobą na połowie boiska. Piłkarze, którzy oczekiwali zwykłej gierki treningowej, mogli być jednak zaskoczeni. Dlaczego? - Teraz ćwiczymy... taktykę spalonej ziemi - krzyknął Wleciałowski. Nie wszyscy w mig złapali zasady tego ćwiczenia. - To specjalne przygotowanie do gry defensywnej - zdradzał Wleciałowski, ale nie chciał powiedzieć, czy "taktyka spalonej ziemi" będzie teraz popisową bronią Piasta.

Nowy szkoleniowiec "Piastunek" był zachwycony stanem boiska przy ul. Okrzei. - Sprawdziłem bazę treningową - jest bardzo dobra. Problemów z rozpoznaniem piłkarzy nie miałem, bo większość z nich znam. Z liczby trenujących piłkarzy też jestem zadowolony. Wiadomo, że naszym celem będzie przede wszystkim utrzymanie się w ekstraklasie. Sporym utrudnieniem będzie fakt, że mecze w roli gospodarza rozegramy na wyjeździe, ale do odważnych świat należy - mówił Wleciałowski i zapowiedział, że chciałby się spotkać ze swoim poprzednikiem Piotrem Mandryszem, by porozmawiać o drużynie.

Treningowi z boku przyglądał się Marcin Bojarski. - Nie trenuję, bo mam kontuzjowaną pachwinę. Czekają mnie 2-3 tygodnie przerwy - mówił skrzydłowy. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że jego transfer z Cracovii jest przesądzony. Zawodnika do gry w Gliwicach namówił jednak Mandrysz, a tego w Gliwicach już nie ma! - Warunki kontraktu mam uzgodnione od dawna. Gdyby trenerem wciąż był Mandrysz, to pewnie już bym podpisał umowę. Trenera Wleciałowskiego nie znam osobiście, dlatego zanim coś podpiszę chciałbym z nim porozmawiać - mówi Bojarski. Nowy trener zapowiedział, że z zawodnikiem porozmawia, ale nie ujawnił, co mu powie. - To byłoby nieeleganckie wobec niego - wyjaśnił.

Wleciałowski nie planuje poważnych korekt w planie przygotowań do nowego sezonu. Przez najbliższe dni piłkarze Piasta będę trenować w Gliwicach. W piątek rozegrają sparing z Odrą Wodzisław, a potem wyjadą na zgrupowanie do Dzierżoniowa.