Sport.pl

Radwańska kontuzjowana. "Będzie ciężko"

Agnieszka Radwańska na wtorkowym treningu przed ćwierćfinałem z Sereną Williams pojawiła się z opatrunkiem nad lewym kolanem. - Niestety ma naciągnięty mięsień. Ledwo wczoraj wchodziła po schodach - mówi trener Robert Radwański.
Gdzie są liderki kobiecego tenisa?

The New York Times: Radwańska wschodzącą siłą

O tym, że Radwańska jest zmęczona, bo gra bez przerwy od dwóch tygodni wiadomo było już po meczu ze Swietłaną Kuzniecową. - Jestem zmęczona, gram niemal codziennie - powiedziała po tym spotkaniu Radwańska. Polka od początku imprezy w Eastbourne, która poprzedzała Wimbledon, zagrała już osiem spotkań w singlu i dwa w deblu. Dzisiejszy mecz z Williams będzie więc dla niej 11 kolejnym pojedynkiem.

- Niestety zmęczenie daje się we znaki. Agnieszka ma naciągnięty mięsień w nodze. Wczoraj ledwo weszła po schodach. Na spotkaniu z Kuzniecową tak bardzo tego jeszcze nie czuła, bo to było na adrenalinie. Nic nie czuła. Ale po meczu zaczęło ją boleć. Na spotkanie z Sereną wyjedzie więc na środkach przeciwbólowych. Będzie ciężko, ale robimy wszystko by Isia była gotowa do gry - powiedział po półgodzinnym treningu Agnieszki na jednym z bocznych kortów trener Radwański.

Gdyby kontuzja okazała się poważna, byłby to straszliwy cios dla Radwańskiej, która przed meczem zapowiadała, że choć nie jest faworytką, to postara się nawiązać walkę z Sereną.

Choć brytyjskie gazety właściwie nie zająknęły się o meczu Agnieszki z Sereną jednym słowem, to w dzisiejszej relacji telewizyjnej BBC, kilka osób, m.in. Lindsay Davenport powiedziały, że Radwańska może pokusić się o niespodziankę. - Agnieszka gra bardzo dobrze na trawie, jest niewygodną rywalką. Wszystko będzie jednak zależało od Sereny. Jeśli nie będzie dobrze serwować, to młoda Polka ma szansę - powiedziała Davenport.

Polska prasa: Radwańska w ćwierćfinale dzięki chłodnej głowie