Sport.pl

Nieoczekiwana porażka Janowicza

Na drugiej rundzie juniorskiego Wimbledonu zakończył zmagania Jerzy Janowicz. Rozstawiony z czwórką Polak nieoczekiwanie uległ Chińczykowi Zhang Ze 6:4, 4:6, 3:6. Mecz trwał godzinę i trzydzieści dziewięć minut.
Mierzący 202 centymetry Polak uchodził za jednego z głównych faworytów juniorskiego Wimbledonu. W zeszłym roku Janowicz osiągnął w tej konkurencji finał US Open, a w tym roku był w ćwierćfinale Australian Open, a przede wszystkim w finale French Open, który przegrał z Tajwańczykiem Tsung-Hua Yangiem 3:6, 6:7(5).

Debiut Jerzego Janowicza na Wimbledonie nie wypadł jednak okazale. Już w pierwszej rundzie Polak męczył się ze znacznie niżej notowanym, startującym z "dziką kartą", Brytyjczykiem Mathew Jamesem, zwyciężając 4:6, 6:2, 6:2.

Dzisiejsze spotkanie Janowicz rozpoczął od wygranego seta, co prawda stracił w tej odsłonie raz własne podanie, ale również udało mu się wykorzystać dwa z trzech break pointów. Niestety były to jedyne gemy serwisowe rywala w meczu, które padły łupem Polaka. W dwóch kolejnych setach Zhang Ze zdołał zyskać po jednym przełamaniu, konsekwentnie wygrywając własne podanie. Chińczyk często wędrował do siatki, wygrywając w ten sposób 20 piłek (na 34 próby). Zanotował też w meczu osiem asów i aż dziesięć podwójnych błędów.

Jerzemu Janowiczowi nie pomogło w odniesieniu końcowego sukcesu szesnaście asów. Za główną przyczynę porażki Polaka należy natomiast uznać bardzo niski procent trafionego pierwszego podania (46%), a także obronione zaledwie dwa z pięciu break pointów w meczu.