Legia w Pucharze UEFA zagra na Białorusi

Legia w I rundzie eliminacji Pucharu UEFA z białoruskim FC Homel i jest faworytem. - Rok temu z Vetrą też byliśmy faworytem, a przegraliśmy 0:2 - przestrzega Jakub Wawrzyniak. Pierwszy mecz w Warszawie 17 lipca, rewanż na Białorusi dwa tygodnie później
- Losowanie od strony logistycznej jest dobre, ponieważ Białoruś znajduje się blisko Polski. Udało się uniknąć dalekiego i niewygodnego lotu do Azerbejdżanu, Kazachstanu czy Armenii. Od strony sportowej trafiliśmy niewątpliwie na silnego rywala, który moim zdaniem był najtrudniejszy ze wszystkich możliwych - twierdzi wiceprezes i dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak. - W drużynie FK Homel kariery rozpoczynało wielu piłkarzy dzisiaj reprezentujących Białoruś i grających w silnych ligach, takich jak rosyjska, bułgarska czy ukraińska - dodaje.

Przed rokiem mecz w Pucharze Intertoto z Vetrą był pierwszym oficjalnym pod wodzą trenera Jana Urbana. Legia też miała łatwo sobie poradzić, ale przegrywała z Litwinami do przerwy 0:2 i niewiele wskazywało, że po przerwie może być lepiej. Czy byłoby lepiej, już się nie przekonaliśmy, bo w przerwie na murawę wtargnęli warszawscy "kibice". Po ich wyczynach Litwini dostali walkower. UEFA zdecydowała też, że rewanżu w Warszawie nie będzie i wyrzuciła Legię z pucharów. Dzięki staraniom klubu na tym się skończyło. Mimo wcześniejszych surowych sankcji Legia może startować już w bieżącej edycji. Gdyby nie poradziła sobie z Białorusinami, byłaby to klęska. Celem legionistów jest bowiem nie tylko przejście pierwszej rundy eliminacji, ale też rundy drugiej i pierwszej rundy zasadniczej, po to, by dostać się do fazy grupowej. Tylko to oznacza konkretne pieniądze.

- Dzisiaj w Europie nie ma już słabeuszy, ale jesteśmy faworytem. Białorusini umieją grać w piłkę, jednak nie oczekuję innego wyniku niż nasza wygrana i awans - zapewnia Wawrzyniak, lewy obrońca Legii i reprezentacji Polski.



FC Homel - klub Wasiluka i Omieljańczuka

Przeciwnik Legii reprezentuje blisko półmilionowe miasto Homel w południowo-wschodniej Białorusi. Klub istnieje od 1959 r. i początkowo grał pod nazwą Lokomotiw Homel (nazwę zmieniał zresztą kilkakrotnie). Od 1992 r. występuje w lidze białoruskiej, na 15-tysięcznym Stadionie Centralnym.

FC Homel jak dotąd raz był mistrzem (2003) i raz zdobył Puchar Białorusi (2002). W ubiegłym sezonie zdobył wicemistrzostwo. W obecnym po 12 kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce z 14 punktami. Gwiazdą jest napastnik reprezentacji Białorusi Roman Wasiluk, który zasłynął tym, że w kończącym eliminacje do mistrzostw świata w Korei i Japonii wygranym przez Białoruś z Polską 4:1 spotkaniu strzelił cztery bramki. W zespole FC Homel karierę zaczynał późniejszy obrońca Legii Siergiej Omieljańczuk.

KD