Sport.pl

Radwańska: Milowy skok w kilka miesięcy

Wimbledon zakończył się dla Agnieszki Radwańskiej wielkim sukcesem. Polka po raz drugi w karierze doszła do ćwierćfinału Wielkiego Szlema, zarobiła 400 tys. zł i w poniedziałek awansuje co najmniej na 10. miejsce na świecie
Federer z Safinem w półfinale Wimbledonu

To milowe kroki w karierze 19-letniej tenisistki, która zawodową karierę na dobre zaczęła dwa lata temu na warszawskim J&S Cup. Od tego czasu jej konto wzbogaciło się już o 1,4 mln dol. Żadna polska tenisistka nie zarobiła więcej na korcie. Gdyby nie kontuzja nogi i nie najlepsze losowanie (w czwartej rundzie Kuzniecowa, w ćwierćfinale Serena Williams), Polka mogłaby nawet awansować do półfinału.

Radwańska powoli zaczyna ścigać osiągnięcia Wojciecha Fibaka, który trzykrotnie zagrał w singlowych ćwierćfinałach Wielkiego Szlema. Fibak był też najwyżej 10. w męskim rankingu ATP. - Nie mam wątpliwości, że Agnieszka przeskoczy moje wyniki. I bardzo się z tego cieszę - mówił już wielokrotnie Fibak. Jeśli dziś Venus Williams nie zdoła awansować do finału, to w poniedziałek Radwańska może nawet awansować na 9. miejsce na świecie.

W rankingu The Race, w którym brane są pod uwagę jedynie wyniki od stycznia, Agnieszka wciąż jest w pierwszej ósemce, co oznacza, że może zakwalifikować się do kończących sezon listopadowych mistrzostw WTA w katarskiej Dausze. Polka jest jedyną na świecie tenisistką, która wygrała w tym sezonie trzy turnieje na różnych rodzajach nawierzchni (beton, czerwona mączka i trawa).

W górę idzie też marketingowa wartość Radwańskiej, która po Robercie Kubicy ma szansę szybko stać się najlepiej zarabiającym polskim sportowcem. - Agnieszka w pierwszej dziesiątce jest warta kilka milionów dolarów - mówi jej menedżer Victor Archutowski.

Polka jest też coraz lepiej rozpoznawana w tenisowej elicie. Zeszłoroczny triumf nad Marią Szarapową w Nowym Jorku traktowano jeszcze jako przypadek, a na konferencji prasowej furorę robiły pytania o szczury, które hoduje Radwańska. Na Wimbledonie o szczury już nikt nie pytał. Zamiast tego padały pytania: "Co sprawia, że tak fantastycznie grasz?".

Na Wimbledonie jej grę chwaliło wiele tenisowych sław sprzed lat. W polskim sporcie poza Kubicą nie ma dziś sportowca, który mógłby szczycić się marką globalną. Choć Radwańskiej do Kubicy jeszcze trochę brakuje.

Radwańska: Wygrać z Williams się nie dało »

Fibak: Agnieszka w świątyni tenisa »

Liczby Radwańskiej

4 runda to jej najsłabszy wynik w Wielkim Szlemie w tym roku (Roland Garros)

10 miejsce na świecie (co najmniej) będzie zajmować od poniedziałku

97 000 funtów (ok. 400 tys. zł) zarobiła za ćwierćfinał Wimbledonu

1 400 000 dolarów wynoszą jej dochody z gry w tenisa od początku kariery