Radwańska z Polski?! Z tej tenisowej pustyni?

- To zadziwiające, że tak utalentowana dziewczyna jak Radwańska pojawiła się w światowym tenisie właśnie z Polski, która przez lata była tenisową pustynią - mówi Barry Wood wieloletni korespondent Associated Press
Co sądzą o Radwańskiej?

Barry Wood, wieloletni korespondent Associated Press

To zadziwiające, że tak utalentowana dziewczyna jak Radwańska pojawiła się w światowym tenisie właśnie z Polski, która przez lata była tenisową pustynią. Agnieszka ma bardzo silną psychikę, nigdy nie denerwuje się na korcie. Jest bardzo sprytna i nie popełnia wielu błędów, gra stabilnie, jest regularna. Czy może być w pierwszej piątce na świecie?

Teraz jest na to za słaba fizycznie. Moim zdaniem nawet pozycja w pierwszej dziesiątce to na razie dla Agnieszki za wysokie progi. Jest tak wysoko dzięki splotowi różnych okoliczności, ale chyba jeszcze za wcześnie, by zagościła tam na stałe. To na pewno jest zawodniczka z pierwszej 25. Żeby być w pierwszej dziesiątce, trzeba mieć coś ekstra, a Agnieszka nie ma kończącego uderzenia.

Nadrabia regularnością, ale odnoszę wrażenie, że dla wielu tenisistek gra przeciwko Radwańskiej to jest ciągle nowe doświadczenie, nie są jeszcze przyzwyczajone do jej stylu gry. Trudno ocenić, co się będzie działo dalej. W męskim tenisie był kilka lat temu Tajlandczyk Paradon Srichaphan, który bardzo szybko awansował do pierwszej dziesiątki, ale w ciągu kolejnego roku inni nauczyli się, jak z nim grać, i bardzo szybko spadł w rankingu. Nie oznacza to, że tak będzie z Radwańską, ale musi uważać.

Czy powinna dalej być trenowana przez ojca? Uważam, że tak. Po pierwsze, dotarła do pierwszej dziesiątki dzięki niemu, a to wystawia mu dobre świadectwo. Po drugie, większość zawodniczek w czołówce jest dziś trenowana przez rodziców lub mężów, np. Patty Schnyder. Maria Szarapowa dotarła na szczyt dzięki swojemu ojcu, choć teraz ma do dyspozycji cały sztab ludzi. Jedno nie wyklucza drugiego.

Charles Brickner, "South Florida Sun-Sentinel".

Radwańska, Szavay, Paszek, Wozniacki to są dla mnie czołowe tenisistki świata młodego pokolenia. Radwańska jest z nich najlepsza. Nie zgodzę się, że Polka jest za słaba fizycznie na bycie w czołówce. Tim Henman też nie był siłaczem, a dochodził do półfinałów Wimbledonu. Z drugiej jednak strony uważam, że kobiecy tenis jest dołku. To jest najsłabsza pierwsza dziesiątka od 1997 r., czyli od momentu, gdy numerem jeden była Martina Hingis. Szwajcarka wpasowała się idealnie między koniec kariery Steffi Graf i początek sióstr Williams, ale dopiero nadejście Sereny i Venus wyciągnęło kobiecy tenis na inny poziom, gdzie nie było już miejsca dla Hingis. Potem pojawiły się Henin i Clijsters, a teraz znów mamy bezkrólewie. Ivanović, Szarapowa i Janković są za młode, by udźwignąć prowadzenie.

Swietłana Kuzniecowa, numer 4 w rankingu WTA

"Radwańska to bardzo niewygodna rywalka. Jest mistrzynią kontrataku i bardzo rzadko się myli"

Lindsay Davenport, trzykrotna triumfatorka turniejów Wielkiego Szlema

"Agnieszka umie grać na trawie. Gra bardzo sprytny tenis i nigdy nie boi się swoich rywalek"

Martina Navratilova, dziewięciokrotna zwyciężczyni Wimbledonu

"Bardzo podoba mi się gra Radwańskiej. To obiecująca młoda tenisistka, świetna technicznie i sprytna na korcie. Jedyne, do czego można się przyczepić, to serwis. Jeśli go poprawi, w ciągu najbliższych lat może osiągać na Wimbledonie świetne wyniki"
Radwańska? Może być tylko lepiej »

SuperRadwańska »