Ebi Smolarek oświadcza, że zostaje w Santander. Na ławce?

W przyszłym sezonie dalej będę zawodnikiem Racingu - powiedział w Warszawie Ebi Smolarek.
Trener West Ham stawia na młodych

Kokoszka może jednak odejść z Wisły?

Od dwóch tygodni hiszpańskie i polskie media spekulują na temat zmiany klubu przez Euzebiusza Smolarka. Polak gra w Racingu od roku, po 2,5-letniej przygodzie z Borussią Dortmund. W sezonie 2007/08 zagrał w 33 meczach w Primera Division, nie zawsze jednak mieścił się w pierwszym składzie. Zdobył cztery bramki i przyczynił się do zajęcia przez Racing szóstego miejsca w tabeli, premiowanego kwalifikacją do pucharu UEFA. Polak ma kontrakt ważny jeszcze przez trzy lata, ale w klubie stwierdzili, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

Prezes Francisco Pernia ustalił wszystkie szczegóły sprzedaży Ebiego do Tuluzy, jednak zawodnik zablokował transfer.

- Dobrze czuję się w Hiszpanii, nie rozumiem, skąd to całe zamieszanie wokół mojego odejścia - powiedział Smolarek podczas sobotniej konferencji prasowej. - Słyszałem o ofercie Tuluzy, a także klubów niemieckich i holenderskich. Wszystko jednak wskazuje, że w przyszłym sezonie dalej będę zawodnikiem Racingu.

Tymczasem klub z Santander wypożyczył na rok z Villarreal bramkostrzelnego Jonathana Pereirę, który w ostatnim sezonie na wypożyczeniu w drugoligowym Racingu de Ferrol zdobył 11 goli. Jego sprowadzenie było priorytetem nowego trenera klubu z Santander - Juana Ramona Lopeza Muniza. Mało tego, głośno mówi się też o wypożyczeniu z Atletico Madryt Florenta Sinamy-Pongolla.

Czy oznacza to, że Smolarek skazany będzie w Santander na ławkę rezerwowych? - Rozmawiałem z trenerem, na pewno dostanę szanse. W tym sezonie będziemy grać w lidze i w europejskich pucharach, potrzebujemy szerokiej kadry - zapewnia Ebi.

Wenger będzie musiał sprzedać Adebayora