Kibice Arki zwolnili Kaczmarka

Bogusław Kaczmarek zrezygnował z pracy w Arce Gdynia, bo kibice - w liście do właściciela klubu Ryszarda Krauzego - zarzucili mu udział w korupcji.
Jak Bogusław Kaczmarek zostawał trenerem Arki na dwa dni »

W piątek - dzień po rozstaniu z Leo Beenhakkerem - Kaczmarek zdecydował się zostać trenerem Arki. Nie podpisał umowy, ale uzgodnił warunki kontraktu, w sobotę obserwował sparing z Polonią Warszawa. - W poniedziałek zadzwonił i powiedział, że nie chce pracować w Arce - mówi prezes klubu Roman Walder.

Powodem rezygnacji - choć Kaczmarek temu zaprzecza - jest list kibiców do Krauzego, rozesłany też do mediów. Piszą w nim, że są zaniepokojeni bałaganem w klubie, a w jednym z punktów atakują Kaczmarka. Ich wątpliwość budzi "próba zatrudnienia trenera, o którym kibice Arki nie mają dobrego zdania, a i jego przeszłość nie jest do końca wyjaśniona". Potem w wątku Kaczmarka kibice dodają jeszcze w liście: "nie chcemy, żeby Arka po raz kolejny znalazła się na czołówkach gazet (i to nie w kontekście sukcesów sportowych)".

Już wcześniej, zanim rozstrzygnęło się, że Kaczmarek ma pracować w Arce, kibice dyskutowali na forach internetowych o tym, że trener jest zamieszany w korupcję. Niektórzy pisali nawet ironicznie, że Kaczmarek nie będzie na szczęście zbyt długo trenerem Arki, bo za chwilę zajmie się nim prokuratura z Wrocławia.

Kaczmarek był trenerem Lechii Gdańsk, Stomilu Olsztyn, Zawiszy Bydgoszcz, Sokoła Tychy, GKS Bełchatów, Petrochemii Płock, GKS Katowice, Groclinu Grodzisk i Górnika Łęczna. W Łęcznej pracował od czerwca 2004 r. do października 2005. W sezonie 2004/05 utrzymał Górnika w ekstraklasie. W kwietniu 2007 r. Wydział Dyscypliny PZPN zdegradował Górnika za ustawienie 20 meczów. Na nieoficjalnej liście ustawionych spotkań są dwa mecze, w których zespół prowadził Kaczmarek:

- 2 października 2004 r., Górnik Łęczna - Górnik Zabrze (2:0): sędzia Robert W. przyjął od Ryszarda M. 10 tys. zł za ustawienie meczu dla Górnika.

- 14 listopada 2004 r., Górnik Łęczna - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski (2:1): obserwator Krzysztof W. przyjął od Ryszarda M. 15 tys. zł za ustawienie meczu dla Górnika Łęczna. Gospodarze zwycięską bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry. Wcześniej zmarnowali rzut karny, a sędzia wyrzucił z boiska Ivicę Kriżanaca z Groclinu.

Co na to Kaczmarek?

- List był jednym z powodów niepodjęcia przeze mnie pracy w Arce, ale na pewno nie był to powód decydujący. Dostęp do mediów jest powszechny, a pismo kibiców jest anonimowe i rzeczy w nim zawarte to stek bzdur - tłumaczy trener. - Nie będę pracował w Arce, bo trener powinien mieć komfortowe warunki do pracy. Ja, niestety, takich nie miałem. Mamy trzy tygodnie do rozpoczęcia ligi, a Arka nawet nie wie, w której zagra.

Od piątku, kiedy zdecydował się pracować w Arce, sytuacja klubu jednak się nie zmieniła. Kaczmarek już wtedy wiedział, że przyszłość Arki jest niepewna.

- Wiedziałem, że podejmuję się ciężkiego zadania, ale byłem optymistą, wierzyłem, że wszystko się jakoś ułoży. Przyjrzałem się jednak temu z bliska i zauważyłem, że będzie ciężko - powiedział "Gazecie" Kaczmarek.

Roger odejdzie z Legii do Sao Paulo? »