Sport.pl

Hindusi lepsi od Amerykanów!

Dwóch tenisistów z Indii awansowało do ćwierćfinału turnieju Campbell's Hall of Fame Tennis Championships, na trawiastych kortach w amerykańskim Newport. Obaj oni wygrali z reprezentantami gospodarzy i o awans do najlepszej czwórki zagrają ze sobą.
O sensacje postarał się szczególnie kwalifikant Rohan Bopanna, który pokonał najwyżej rozstawionego Mardy Fisha 7:6(6), 7:5. Grający z "dziką kartą" Prakash Amritraj wyeliminował natomiast Jesse Levine'a.

28-letni Bopanna jest aktualnie klasyfikowany na 374 miejscu w rankingu, a przed występem w Newport miał na swoim koncie tylko jeden wygrany mecz w turnieju ATP, w tym roku. Tymczasem w Rhode Island Hindus najpierw przedarł się przez eliminacje, w pierwszej rundzie pewnie pokonał Kevina Kima (6:3, 6:4), a w środę wyeliminował turniejową "jedynkę". W tie-breaku pierwszej partii Bopanna obronił przy stanie 5:6 set pointa, a następnie zdobył jeszcze dwa kolejne punkty, zapewniające mu zwycięstwo. W drugiej odsłonie pochodzący z Bangalore tenisista jako pierwszy zdobył breaka i serwował już przy stanie 5:4. W ostatnim momencie Fish odrobił straty, ale zamiast przejąć inicjatywę na korcie, przegrał dwa kolejne gemy, a tym samym spotkanie. Ten zacięty pojedynek trwał godzinę oraz trzydzieści trzy minuty.

- Nie koncentrowałem się na jego rankingu - powiedział po spotkaniu Bopanna. - Po prostu wyszedłem na kort i grałem swój tenis. Byłem agresywny i to okazało się wystarczające. Za każdym razem, kiedy doświadcza się czegoś nowego (Bopanna po raz pierwszy zagra w ćwierćfinale turnieju ATP w grze pojedynczej - przyp. red.) jest się podekscytowanym i szczęśliwym. Nie mogę sobie jednak pozwolić na radość zbyt długo, ponieważ muszę rozegrać jutro kolejny mecz."

O awans do półfinału Rohan Bopanna zagra ze swym rodakiem Prakashem Amritrajem. Urodzony i trenujący w Stanach Zjednoczonych tenisista otrzymał od organizatorów "dziką kartę" i doskonale potrafił ją wykorzystać. 25-letni Hindus, sklasyfikowany na 305 miejscu w rankingu ATP, pokonał we wczorajszym spotkaniu drugiej rundy Jesse Levine'a 7:5, 6:3. Mecz trwał godzinę i dwadzieścia dziewięć minut, a Amritraj wykorzystał cztery z aż szesnastu szans na przełamanie. Duża w tym "zasługa" Amerykanina, który co prawda odnotował osiem asów, ale też dziesięć podwójnych błędów i miał zaledwie 48% trafionego pierwszego podania.

Awans do ćwierćfinału zapewniło sobie ponadto w środę dwóch tenisistów rozstawiony. Rosjanin Igor Kunitsyn (nr 4) oddał tylko po jednym gemie w każdym z setów swojemu rodakowi, Michaiłowi Ledowsiczowi. Nieporównywalnie trudniejszą przeprawę miał Kanadyjczyk Frank Dancević (nr 7), który dopiero w tie-breaku trzeciego seta pokonał Amerykanina Brendana Evansa.

Wyniki drugiej rundy:

Igor Kunitsyn (Rosja, 4) - Michaił Ledowskicz (Rosja) 6:1, 6:1
Frank Dancević (Kanada, 7) - Brendan Evans (USA, Q) 5:7, 6:4, 7:6(3)
Mardy Fish (USA, 1) - Roha Bopanna (Indie, Q) 7:5, 6:3
Prakash Amritraj (Indie, WC) - Jesse Levine (USA) 7:6(6), 7:5