Piast Gliwice wysoko wygrał z Zagłębiem

Oba zespoły zakończyły zgrupowanie w Dzierżoniowie.
Forma Piasta Gliwice w letnich sparingach jest imponująca. Gdyby nie remis z Odrą Wodzisław, gliwiczanie mieliby na koncie komplet wygranych. Tym razem Piast wysoko pokonał Zagłębie Sosnowiec. Mecz rozegrano w Dzierżoniowie, gdzie oba zespoły przebywały na zgrupowaniach. Już na początku spotkania gola strzałem głową zdobył obrońca Adam Banaś. Kolejne trzy gole padły dopiero w końcówce spotkania. Autorem wszystkich trafień był pozyskany z Motoru Lublin Daniel Koczon. Nowy napastnik Piasta potrzebował zaledwie 13 minut, aby skompletować klasyczny hat-trick.

W meczu nie zagrali leczący urazy Paweł Gamla i Marcin Bojarski. Swoich umiejętności nie mógł też zaprezentować testowany gracz Gwarka Zabrze Damian Sieniawski, który w ostatnim sparingu Piasta zerwał wiązadła barku. Pomimo to zawodnik ma szansę, aby pozostać w Gliwicach. Przed debiutem w ekstraklasie gliwiczanie rozegrają jeszcze trzy sparingi - w środę z ŁKS-em Łódź, w piątek z Arką Gdynia i w sobotę z Rakowem Częstochowa.

Niepokonane dotąd w sparingach Zagłębie poznało swoje miejsce w szeregu. - I bardzo dobrze, bo niektórzy podnosili już głowy zbyt wysoko. Usłyszałem w szatni, że trzeba będzie zakontraktować Real Madryt, by poczuć, co to porażka. Wystarczył Piast - komentuje Piotr Pierścionek, trener zespołu z Sosnowca.

Na mecz przyjechał nie tylko właściciel Zagłębia Krzysztof Szatan, ale i wiceprezydent Sosnowca Zbigniew Jaskiernia. - Szkoda, że zobaczyli porażkę, ale najważniejsze, że powoli rodzi się w Sosnowcu silny zespół. Nie sądziłem, że działaczom uda się zakontraktować aż tylu nowych graczy. Problem mam tylko z młodzieżowcami. Pozycja Maćka Gostomskiego [bramkarza - przyp. red.] jest pewna, ale drugiego młokosa wciąż szukam. W końcówce meczu z Piastem grało ich aż czterech. Nie podołali - martwi się szkoleniowiec.

Pierścionek ma cień nadziei, że nowy kontrakt podpisze Dzenan Hosić. - Dlatego nie podjąłem jeszcze decyzji co z testowanymi. Wygląda też na to, że dwóch piłkarzy wypożyczymy [prawdopodobnie Wojciech Szweda - przyp. red.] - wyjaśnia.

Dodajmy, że do Zagłębia trafiła propozycja, by zmienić gospodarza inauguracyjnego meczu (26 lipca) z Pogonią z powodu remontu stadionu w Szczecinie. W klubie wolą jednak, by mecz zorganizowała Pogoń, ale na obcym stadionie. Ponadto działacze liczą, że klub zdoła się jeszcze skutecznie odwołać od kary odebrania czterech punktów za udział w aferze korupcyjnej i rozpocznie rozgrywki z zerowym kontem.

Piast Gliwice 4 (1)

Zagłębie Sosnowiec 0

Bramki: 1:0 Banaś (3.), 2:0 Koczon (71.), 3:0 Koczon (74.), 4:0 Koczon (84.)

Piast: Szmatuła (46. Kasprzik) - Kaszowski (75. Podgórski), Banaś (46. Nowak), Krzycki, Sedlaczek (75. Petasz) - Andraszak (46. Michniewicz), Widuch (60. Szczyrba), Muszalik (60. Kukulski), Chylaszek (75. Gładkowski) - Wróbel (60. Prędota), Folc (46. Koczon).

Zagłębie: Gostomski - Bartos (75. Szwed), Białek (46. Świder), Marek (46. Jacek), Łuczywek (46. Gałuszka) - Bodziony (46. Kłoda), Skórski (46. Smolec), Ryndak (46. Cygnar), Pajączkowski (75. Pietrzak) - Bałecki (60. Niedzielski), Myśliwy (46. Smółka).