Radwańska: Pekin jak Wielki Szlem

PRZEGLĄD PRASY. - Pekin to będzie start porównywalny do Wielkiego Szlema, ale też bardzo szczególny - mówi w ?Dzienniku? Agnieszka Radwańska.
Polka zarobi miliony. Kto ubierze Radwańską? »

- Potraktuję igrzyska jak zwykły turniej, w którym postaram się wypaść jak najlepiej - mówi przed startem w Pekinie najlepsza Polska tenisistka. Radwańska podkreśla, że stara się nie myśleć o całym szumie związanym z olimpiadą.

- Drabinka turnieju będzie się składać z 64 zawodniczek, ale nie będzie wśród nich dwudziestu Rosjanek. Wiele groźnych rywalek odpada, ale pojawiają się nowe twarze - mówi Radwańska. Zdaje sobie jednak sprawę, że w Pekinie zjawi się cała światowa czołówka i o złoty medal wcale nie będzie łatwo.

Radwańska jest bardzo ciekawa wioski olimpijskiej. - Znam to miejsce tylko z opowiadań Marcina Matkowskiego i Mariusza Fyrstenberga, którzy byli już na igrzyskach w Atenach. Cieszę się, że wioska jest blisko obiektów tenisowych - mówi Polka.

Przed starem na igrzyskach Radwańska zagra tylko w jednym turnieju, w Sztokholmie, gdzie przed rokiem triumfowała. - Turniej będzie na pewno mocniej obsadzony niż przed rokiem - mówi 10. rakieta świata, która najprawdopodobniej będzie rozstawiona z numerem 1. - To ma swój urok, bo cała uwaga jest skierowana na mnie - dodaje Polka.

Agnieszka Radwańska mówi, że nie może się opędzić od dziennikarzy. - Przed rokiem był względny spokój, kiedy wyjeżdżałam za granicę. Teraz nie ma różnicy - mówi.

Radwańska z Polski?! Z tej tenisowej pustyni? »