Pekin 2008: Minister chce pomóc sprinterom

Polscy sprinterzy dojeżdżają na treningi przed igrzyskami taksówkami, żeby uniknąć treningów na zniszczonym tartanie. - O tej konkretnej sytuacji dowiaduję się od was - mówi zaskoczony minister sportu Mirosław Drzewiecki i zapowiada, że rozprawi się z bałaganem w PZLA po olimpiadzie.
Polscy sprinterzy mieli trenować na garbatym tartanie w Gdańsku »

Grupa polskich sprinterów przeniosła przygotowania do Sopotu, bo tartan na stadionie gdańskiego AWF przy Ośrodku Przygotowań Olimpijskich był w opłakanym stanie. - Zeszła wierzchnia warstwa, a na dodatek okoliczne drzewa wybrzuszyły go korzeniami. Na tartanie pojawiły się garby niczym progi zwalniające na jezdni - mówi trener sprinterów Tadeusz Osik. Nie przenieśli się jednak do Sopotu na stałe, bo nie ma tam odpowiednich warunków mieszkaniowych i odnowy biologicznej. Na treningi codziennie dojeżdżają taksówkami.

Sprinterzy nie wyjechali na planowany wcześniej obóz do Barcelony, bo PZLA nie miał na to pieniędzy.

Minister Sportu obiecuje, że postara się pomóc sportowcom. - Sprinterzy powinni przygotowywać się do igrzysk w idealnych warunkach. Będą dzwonił w tej sprawie do Zbigniewa Pacelta z PKOl i zobaczymy, czy może jednak da się ich przenieść pod Barcelonę, albo w jakieś inne miejsce - mówi Drzewiecki.

Minister dobrze wie, że przyczyną bałaganu podczas przygotowań polskich lekkoatletów do igrzysk jest brak pieniędzy. - Sportowcy i związki nie powinny narzekać, bo wydaliśmy przez cztery lata ponad 180 mln zł. Ale w Polskim Związku Lekkoatletyki źle się dzieje. Pieniądze były źle wydatkowane i kasa świeci pustkami. W PZLA trwa kontrola, a ministerstwo łata dziury. Gdyby nie 160 tys. zł od nas, w Bydgoszczy w ogóle nie odbyły by się niedawne mistrzostwa świata juniorów - mówi.

Drzewiecki zapowiada, że po olimpiadzie odpowiedzialni za bałagan w PZLA poniosą konsekwencje. - Teraz nie chcemy już robić zamieszania za pięć dwunasta. Ale daję słowo, że bałagan w PZLA i innych związkach będzie rozliczony - mówi minister. - Jeśli chodzi o sprinterów, to na pewno im pomożemy - dodaje.

PZLA utrudnia walkę o medale »