Pistorius spowoduje katastrofę?

Biegający w protezach z włókna węglowego Oscar Pistorius pobił wczoraj rekord życiowy na 400 m (46,25), ale nie uzyskał minimum na Igrzyska w Pekinie. Mógłby pobiec w sztafecie 4 x 400, ale tego nie chce Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna (IAAF).
Polscy sprinterzy mieli trenować na garbatym tartanie »

Niepełnosprawny reprezentant RPA na środowym mityngu w Lucernie był trzeci. O 0,08 s pobił rekord życiowy. Do minimum (45.55) zabrakło mu sporo, ale i tak zbliżył się do wyjazdu na Igrzyska. Wynik z Lucerny jest czwartym najlepszym w tym sezonie osiągniętym przez zawodnika z RPA. Miejsca w sztafecie Pistorius powinien więc być pewien. Ale..

- Z powodów bezpieczeństwa wolelibyśmy, aby został w domu. Ale decyzja należy oczywiście do federacji RPA - mówił kilka dni temu sekretarz generalny IAAF Pierre Weiss. Działacze obawiają się, że w tłoku na bieżni - co zwłaszcza w strefie zmian jest w sztafecie nie do uniknięcia - protezy mogą być niebezpieczne. - To dyscyplina, w której często dochodzi do kontaktu. Pistorius może doprowadzić do katastrofy - dodał rzecznik IAAF Nick Davies. Biegacz broni się, twierdząc, że mógłby biec na pierwszej zmianie, która niewiele się różni od normalnego biegu na 400 m. Straszy nawet, że jeśli IAAF uniemożliwi mu występ odwoła się do sądu.

Działacze z RPA sprawy nie komentują, dzisiaj ogłoszą za to kadrę na Pekin. - Jeśli nie uda się teraz, spróbuję za cztery lata dostać się do kadry na igrzyska w Londynie. To bardziej realistyczny cel - mówi Pistorius

Kosmiczne nogi Pistoriusa


Daniel Dąbrowski, członek polskiej sztafety 4 x 400 m

Wokół występu Pistoriusa jest sporo kontrowersji, jednak ja nie bałbym się biec obok niego. Wiadomo, że w sztafecie zdarzają się przepychanki między zawodnikami. Czasem dochodzi do upadków i kontuzji, to jest wpisane w sport. Podziwiam Pistoriusa za ambicję i chęć rywalizacji z najlepszymi. Jeśli pobiegnie w Pekinie, serdecznie mu pogratuluję.

PZLA utrudnia walkę o medale »