Konie latać się nie boją

- Do lotu trzeba je dobrze przygotować, bo w powietrzu mało jedzą i piją. Te bardziej nerwowe dostają też środki uspokajające - o tym jak konie polskich jeźdźców dotrą na Igrzyska w Pekinie opowiada Marcin Szczypiorski, prezes Polskiego Związku Jeździeckiego.
Dwain Chambers nie jedzie do Pekinu »

Przez 11 dni trzy biało-czerwone konie będą pod obowiązkową obserwacją weterynarzy w niemieckim Akwizgranie. Później przed Wagiem, Randonem i Weriuszem i ich jeźdźcami Arturem Społowiczem (ujeżdżanie), Michałem Rapcewiczem i Pawłem Spisakiem (obaj WKKW) uciążliwa podróż. Najpierw samochodem do Amsterdamu, a potem samolotem do Hong Kongu, gdzie odbędą się konkurencje jeździeckie Igrzysk Olimpijskich.

By wysłać konie na Igrzyska trzeba się sporo napracować...

Marcin Szczypiorski, prezes Polskiego Związku Jeździeckiego: To jest duże przedsięwzięcie logistyczne wysyłanie koni sportowych. Oczywiście podobnie jak zawodnicy są od długiego czasu w treningu, są przygotowane i na podróż i na start. Wczoraj rozpoczęły obowiązkową, wymaganą przez Chińczyków kwarantannę. Będą tam do 28 lipca. Wtedy z Amsterdamu odlecą do Hong Kongu.

Czy konie boją się latać?

Nie wiem, bo nic nie mówią, ale mam nadzieję, że się nie boją. Z naszych dotychczasowych doświadczeń wynika, że konie dość dobrze znoszą podróż lotniczą. Oczywiście tak jak w przypadku ludzi są takie, które reagują lepiej, i te, które znoszą to gorzej. I tak jak u ludzi najtrudniejsze dla nich są start i lądowanie. Przypuszczam, że przeżywają to dokładnie jak ludzie. Ale i tak, lot jest dużo lepszy niż transport, zwłaszcza po polskich drogach.

A jak wygląda samolot - są takie specjalne do przewożenie koni?

Tak. Jest podzielony na dwie części. Połowa jest przeznaczona dla koni, a druga dla ludzi. Ta końska część jest pusta, a podłoga wyłożona jest rolkami. Konie są na płycie lotniska pakowane w podwójne, lub potrójne kontenery. Te kontenery, czy klatki są oczywiście otwarte, także koń może z niego wyglądać. Później podnoszone są dźwigiem i wsuwane do wnętrza samolotu. Do lotu trzeba je jednak dobrze przygotować, bo w czasie lotu mało jedzą i piją. Te bardziej nerwowe dostają też środki uspokajające.

Czy konie muszą się aklimatyzować?

Oczywiście. Dlatego lecą wcześniej. Konkurencja Wszechstronne Konkursu Konia Wierzchowego, czyli tzw. WKKW rozpoczyna się już 9 sierpnia. Ale od różnicy czasu ważniejsze są warunki klimatyczne. Wszyscy bardzo obawiamy się olbrzymiej wilgotności.

Jak spiszą się nasi czworonożni reprezentanci wraz z ich dwunożnymi jeźdźcami?

Mogę zagwarantować, że wstydu nie przyniosą.

Siatkarki przed Pekinem: Kaczor asem w kadrze »