Sport.pl

Arka na nieznanych wodach

Na okręcie ORP Błyskawica odbyła się oficjalna prezentacja drużyny Arki Gdynia. Poza piłkarzami przedstawiono także nowego trenera, nowy herb drużyny oraz stroje, w jakich grać będą żółto-niebiescy
- Wciąż jednak nie wiemy, po jakich wodach będziemy żeglować - odniósł się do panującej sytuacji obejmujący stery w Arce trener Czesław Michniewicz. Gdynianie czekają bowiem na decyzję Trybunału Piłkarskiego Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Pierwsza instancja zdecyduje w poniedziałek, czy podtrzymać degradację z ekstraklasy Korony Kielce. Trybunał Arbitrażowy przy PKOl rozważy w środę, czy przyjąć odwołanie od karnej degradacji Zagłębia Lubin. Jeżeli Koronie i Zagłębiu zostaną podtrzymane kary, Arka zagra w ekstraklasie. W przypadku gdy którejś z drużyn zostanie anulowana kara, gdynian obejrzymy w I lidze. - Jest dużo niewiadomych, ale musimy pracować i przygotowywać się do sezonu, miejmy nadzieję, w ekstraklasie - mówi prezes klubu Roman Walder.

- Priorytetem będzie utrzymanie Arki w ekstraklasie. Liczymy na doświadczenie i brak tremy przed grą na najwyższym poziomie piłkarzy, których mamy w składzie. Żeby spełnić plan, musimy zdobyć co najmniej 30 pkt. Jeżeli już je osiągniemy, wtedy zastanowimy się nad innymi celami - wyjawił Michniewicz, który formalnie nie jest jeszcze trenerem Arki.

- Ze względu na kontrakt z moim poprzednim klubem nie jestem jeszcze trenerem gdynian. Wszystkie warunki kontraktu z Arką zostały już jednak uzgodnione i czekamy tylko na zgodę wydziału szkolenia - uspokaja Michniewicz.

Czy trener zdecyduje się jednak pozostać w Arce, gdy ta będzie skazana na grę w I lidze?

- Rozmawialiśmy z prezesem tylko i wyłącznie o ekstraklasie. Jeżeli okaże się, że Arka zagra w I lidze, wówczas trzeba będzie stworzyć plan B. Wiąże się to oczywiście z mniejszymi wpływami np. od telewizji, czy też mniejszymi apanażami dla zawodników. Mam nadzieję, że w pierwszej ligowej kolejce przyjdzie nam się zmierzyć w najbliższy piątek z Polonią Warszawa w ekstraklasie - dodaje Michniewicz.

Właśnie z myślą o grze na najwyższym szczeblu rozgrywek w Gdyni kontrakty podpisali: obrońca Dariusz Żuraw i napastnik Przemysław Trytko. Blisko parafowania umów są: Brazylijczyk Anderson oraz Zbigniew Zakrzewski. - Anderson mógłby stworzyć dobrą parę stoperów z Żurawiem. Zakrzewski natomiast potrafi grać na wielu pozycjach. Znam go z występów w Lechu Poznań i mam o nim dobre zdanie - ocenił piłkarzy trener - Oczywiście przydałyby się jeszcze jakieś wzmocnienia, ale to zależy od finansów. Niektórzy zawodnicy, przychodząc do Gdyni, myślą, że w morzu pływają złote monety, ale tak nie jest - kończy Michniewicz.

Arka w nowym sezonie zagra w dwóch nowych kompletach strojów. Domowy jest niemal cały w kolorze żółtym, poza prawym rękawem i obszarem pod nim, które są niebieskie. Wyjazdowy krój stroju jest taki sam jak domowy, dominujący kolor to biały z czarną wstawką. Na koszulce widnieje nowy herb oraz nazwa sponsora, którym jest firma Polnord.

Zarząd klubu postanowił powrócić do tradycyjnego herbu Morskiego Związkowego Klubu Sportowego Arka Gdynia. Pomysł ten powstał już dawno temu, ale wyjątkowość zbliżającego się sezonu okazała się najlepszym momentem na zmiany. W 2009 r. żółto-niebiescy świętować będą 80-lecie istnienia.

- Udało się nam już zastrzec wszystkie logotypy związane z klubem i przywróciliśmy do funkcjonowania herb MZKS Arka Gdynia. Tym ruchem chcemy pokazać kibicom, że najbardziej zależy nam właśnie na nich, gdyż są najwyższym kapitałem Arki. Przez kolejne dwa sezony będziemy grać także z datą 1928-2008 umieszczoną nad herbem na koszulkach - powiedział dyrektor klubu Robert Potargowicz.