Sport.pl

Ouattara wraca do Legii?

Legia chce znowu zatrudnić Moussę Ouattarę. Zawodnik z Burkina Faso dwa lata temu uciekł z Warszawy do niemieckiego FC Kaiserslautern. - Dostał propozycję - dowiedzieliśmy się w klubie. W środę legionistą może zostać Szymon Pawłowski
Leszek Miklas: Będzie Legia bez żylety »

To byłaby sensacja. Ouattara (23-krotny reprezentant kraju) rozstawał się z Legią w połowie 2006 roku w atmosferze wzajemnych oskarżeń. Właśnie skończył mu się roczny kontrakt. Klub dysponował jednak umową z klauzulą o możliwości jej przedłużenia o kolejny rok. Piłkarz z tym się nie zgadzał. Stwierdził, że jest wolnym zawodnikiem i otrzymawszy korzystniejszą finansowo propozycję z drugiej ligi niemieckiej czmychnął do FC Kaiserslautern, w którym jest do dzisiaj. Sprawa trafiła do UEFA, później oparła się nawet o Trybunał do Spraw Sportu w Lozannie. Międzynarodowe władze nakazały klubom ugodę, ostatecznie Niemcy zapłacili Legii kilkaset euro. Ponieważ Ouattara już wcześniej w kilku sytuacjach zachował się co najmniej niesolidnie, zdawało się, że przy Łazienkowskiej już nigdy nie zjawi się nawet z wizytą. A jednak - w piłce wszystko jest możliwe. Ouattara miewał w FCK problemy z miejscem w składzie. Jest wyceniany na 850 tys. euro. Realna cena to 500 tys. Legia nie chce nagłaśniać sprawy, bo w takim przypadku od razu rośnie cena za zawodnika - dowiedziała się "Gazeta".

Ouattara do Legii trafił dzięki Markowi Jóźwiakowi, który wyciągnął go z obozu dla bezrobotnych piłkarzy we Francji. Mierzący 193 cm (przy wadze 86 kg) 27-letni obecnie zawodnik w sezonie 2005/06 stworzył w Warszawie niezapomniany duet stoperów z reprezentantem Zimbabwe Dicksonem Choto. Trafił do Legii w trakcie rundy jesiennej, naprawdę sporo grał wiosną. W 14 meczach drugiej połowy tamtego sezonu, która zadecydowała o wywalczeniu przez legionistów mistrzostwa, drużyna straciła zaledwie sześć goli. Jeszcze dwa straciła w ostatnim, o niczym już niedecydującym spotkaniu z Wisłą Kraków. Ale obrońca z Burkina Faso już w tym meczu nie zagrał, ponieważ był po słowie z FC Kaiserslautern. W Legii w sumie rozegrał 20 spotkań, strzelił trzy gole. "Dwie czarne wieże" - tak określano duet afrykańskich obrońców Legii z tamtego mistrzowskiego sezonu.

Legia przed obecnym sezonem kupiła na środek obrony Macedończyka Pance Kumbeva, są Wojciech Szala i Choto, ale poszukiwania stopera trwają. I jedną z opcji nieoczekiwanie stał się Ouattara.

W lidze bez zmian: Wisła walczy z Legią »

Dzisiaj Pawłowski?

Jeżeli dziś Trybunał Arbitrażowy przy PKOl podtrzyma decyzję o degradacji Zagłębia Lubin, to Szymon Pawłowski zostanie piłkarzem Legii. Może rozwiązać kontrakt z winy klubu. Pawłowski wystąpił już do sądu, z Legią się porozumiał. Jego menedżer wniosek o rozwiązanie kontraktu wniósł do PZPN. Warszawski klub oferuje Zagłębiu 100 tys. zł, ale lubinianie ofertę odrzucają, uznając ją za śmieszną. Jeszcze niedawno za 22-letniego piłkarza żądali od klubów zagranicznych milion euro, czyli kwotę mniej więcej 30 razy wyższą. Jeżeli kontrakt nie zostanie rozwiązany, Zagłębie wystąpi o ukaranie Legii za namawianie piłkarza do zmiany barw za ich plecami. W innym przypadku Pawłowski trafi do Warszawy. I to za darmo.

Uważany za jednego z bardziej utalentowanych polskich piłkarzy Pawłowski jest prawym pomocnikiem. W poprzednim sezonie wystąpił w 26 meczach ekstraklasy, strzelając cztery gole. Strzelił też gola Legii w półfinałowym meczu Pucharu Polski. W Legii o miejsce na prawej pomocy rywalizowałby z Miroslavem Radoviciem, Sebastianem Szałachowskim i Piotrem Rockim. Wcześniej z Zagłębia do Legii przyszedł środkowy pomocnik Maciej Iwański.

Przedsmak ligowych emocji: mecz o Superpuchar Ekstraklasy »

Descarga czeka, Mbella się nie nadaje

Hiszpański obrońca Inaki Descarga, który porozumiał się z Legią w sprawie dwuletniego kontraktu, wciąż czeka na ostatni dokument ze swojego poprzedniego klubu, dzięki któremu mógłby podpisać umowę z Legią. 32-letni zawodnik był kapitanem Levante Walencja, które na zakończenie poprzedniego sezonu spadło z ekstraklasy. Do Legii przychodzi za darmo.

Na Łazienkowskiej nie zostanie Mbongo Alexandre Mbella. 22-letni napastnik z Kamerunu trenował z zespołem przez prawie dwa tygodnie i choć spisywał się nieźle, to szans większych nie ma. Mógłby zostać w Warszawie tylko pod warunkiem, gdyby okazał się znaczącym wzmocnieniem, a nie uzupełnieniem składu.

Stwórz własny zespół w Ekstraklasie - zagraj i Wygraj Ligę »