PZLA torpeduje medalowe szanse biegaczy

PRZEGLĄD PRASY. PZLA w ostatniej chwili odwołał obóz w japońskich górach, gdzie polscy biegacze mieli szlifować formę przed rozpoczynającymi się 8 sierpnia igrzyskami w Pekinie - donosi ?Super Express?.
Łzy przed telewizorem zamiast bieżni w Pekinie »

- Przez złą decyzję naszych działaczy uciekają nam miejsca w olimpijskim finale - mówi Zbigniew Król, trener polskich biegaczy. Jego podopieczni mieli tak zaplanowane zgrupowania, by w Pekinie osiągnąć najwyższą formę.

- Zamiast tego mamy lecieć z Polski, czyli z nizin, do spowitego smogiem Pekinu dziesięć dni przed startem, chociaż badania medyczne wykazały, że najlepiej przybyć tam tuż przed rywalizacją - dodaje Król.

Trener Polskich biegaczy jest oburzony decyzją PZLA. - Najbardziej przykre jest to, że dosłownie w ostatniej chwili nagle dowiedzieliśmy się, że to zgrupowanie zostało wykreślone z planów szkoleniowych, które złożyliśmy pół roku wcześniej - mówi.

Jego słowom zaprzecza Henryk Olszewski, szef szkolenia PZLA, który twierdzi, że grupa o obozie w Japonii poinformowała związek w czerwcu i nie było już miejsc w ośrodku. PZLA zaproponował biegaczom dołączenie do innej grupy lecącej do ośrodka w Kochi. Król zrezygnował z tej możliwości ze względu na panujące tam upały i wielką wilgotność.

PZLA swoją decyzją najbardziej skrzywdził samych biegaczy. Lidia Chojecka, Wioletta Frankiewicz-Janowska i Paweł Czapiewski to medaliści imprez mistrzowskiej rangi i w Pekinie mieli walczyć o medale. Czapiewski sprzedał nawet swoje mieszkanie, by jak najlepiej przygotować się igrzysk.

Polscy sprinterzy mieli trenować na garbatym tartanie »