Kolejna porażka Hantuchovej

Daniela Hantuchova to jedyna rozstawiona tenisistka, która we wtorek pożegnała się z turniejem w Los Angeles (pula nagród 600 tysięcy dolarów). Rozstawiona z ?szóstką? Słowaczka uległa Białorusince Oldze Goworcowej. Zdecydowanie lepiej spisały się inne faworytki. Swoje pierwsze mecze w turnieju wygrały Nadia Pietrowa, Dominika Cibulkova, Flavia Pennetta i Nicole Vaidisova.
Walka o trzecią rundę imprezy East West Bank Classic od początku nie układała się po myśli 25-letniej Hantuchovej. Słowaczka przegrała pierwszą partię 2:6. W drugiej odsłonie jej rywalka, Olga Goworcowa, prowadziła już nawet 5:1. Wówczas tenisistki z Popradu rozpoczęła pogoń, ale niespełna 20-letnia Białorusinka nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie triumfowała 6:4. Spotkanie trwało 1 godzinę i 16 minut. Dwunasta w rankingu WTA Słowaczka aż sześciokrotnie została przełamana, a po swoim drugim podaniu wygrała zaledwie 26% piłek.

- Kiedy prowadziłam 5:1 w drugim secie, zaczęłam myśleć, że mogę wygrać to spotkanie. Wtedy Daniela zaczęła grać agresywniej. Przy 5:4 wróciłam do swojej gry i zaczęłam lepiej uderzać piłkę. Daniela uderza bardzo głęboko i dobrze serwuje. Aby ją pokonać trzeba grać agresywnie - powiedziała po meczu Olga Goworcowa, która zrewanżowała się Słowaczce za dwie porażki poniesione w poprzednim sezonie.

Daniela Hantuchova usiłuje odbudować swoją formę po kontuzji pięty. Turniej w Los Angeles był dla niej trzecim startem po blisko trzymiesięcznej przerwie.

- Jeszcze nie. Muszę być cierpliwa, trenować i ciężko pracować. Trudno jest wrócić do czołówki - powiedziała Słowaczka.

We wtorek w Los Angeles rozegrano także pozostałe spotkania pierwszej rundy. Nadia Pietrowa pewnie pokonała swoją rodaczkę Alinę Żidkową. Rozstawiona z "dziewiątka" finalistka ubiegłorocznej edycji turnieju triumfowała 6:0, 6:4. Kolejną rywalką siedemnastej w rankingu Pietrowej będzie Akgul Amanmuradowa.

Z turniejem w Los Angeles bardzo szybko pożegnała się triumfatorka zeszłotygodniowej imprezy w Stanford. Aleksandra Wozniak, która osiągnęła życiowy sukces, wygrywając imprezę drugiej kategorii, zdobyła zaledwie jednego gema w spotkaniu z Flavią Pennettą. Rozstawiona z "dziesiątką" Włoszka potrzebowała 53 minut na wywalczenie awansu.

Wyniki pierwszej rundy:

Vania King (USA) - Angela Haynes (USA, Q) 6:3, 6:3
Nadia Pietrowa (Rosja, 9) - Alina Żidkowa (Rosja, Q) 6:0, 6:4
Akgul Amanmuradowa (Uzbekistan) - Jamea Jackson (USA, WC) 6:2, 6:2
Shuai Peng (Chiny) - Julie Ditty (USA) 6:4, 6:2
Ałła Kudriawcewa (Rosja, Q) - Anastasia Rodionowa (Rosja) 7:5, 3:6, 6:3
Dominika Cibulkova (Słowacja, 15) - Monica Niculescu (Rumunia) 6:4, 6:3
Regina Kulikowa (Rosja, Q) - Elena Wiesnina (Rosja) 6:4, 4:6, 6:2
Ai Sugiyama (Japonia) - Sabine Lisicki (Niemcy) 6:4, 6:4
Flavia Pennetta (Włochy, 10) - Aleksandra Wozniak (Kanada) 6:1, 6:0
Stephanie Dubois (Kanada) - Ashley Harkleroad (USA) 6:2, 6:3
Nicole Vaidisova (Czechy, 11) - Ayumi Morita (Japonia) 6:7(5), 6:3, 6:1
Meng Yuan (Chiny) - Kateryna Bondarenko (Ukraina) 2:6, 7:6(5), 6:4

Wyniki drugiej rundy:

Anna Czakwetadze (Rosja, 3) - Marta Domachowska (Polska) 6:1, 6:1

Olga Goworcowa (Białoruś) - Daniela Hantuchova (Słowacja, 6) 6:2, 6:4