Plawgo: Nie przegram z bólem. To byłoby niemęskie!

PRZEGLĄD PRASY. Marek Plawgo, jeden z polskich kandydatów do olimpijskiego medalu znów narzeka na ból. Myślał nawet o rezygnacji z igrzysk, ale teraz deklaruje, że nie brak mu determinacji i w Pekinie ?pobiegnie nawet z kulawą nogą? - donosi Przegląd Sportowy
Paweł Słomiński, trener polskich pływaków: Może będą medale

Plawgo z problemami zdrowotnymi boryka się już od blisko czterech lat. Zabieg, jakiemu poddał się polski płotkarz u słynnego szweckiego lekarza najwyraźniej nie przyniósł oczekiwanych efektów. - Problem ciągnie się od 2004 roku. To podcina mi skrzydła - mówi Plawgo - Dwa tygodnie temu, gdy usłyszałem, że znów mam osteofity, zastanawiałem się, czy nie skończyć kariery. Ale pojadę tam i pobiegnę. Nawet kulejąc!

Polakowi nie brakuje determinacji. Płotkarz jest przekonany, że w Pekinie będzie w stanie powalczyć z rywalami o jak najwyższy stopień podium. Brak medalu byłby dla niego dużym rozczarowaniem. - Jestem tak blisko celu, że muszę zacisnąć zęby. To zbyt ważna rzecz dla sportowca, żeby teraz powiedzieć: przegrałem z bólem. To nie jest męskie. Każdy facet powinien walczyć do końca. Postawiłem sobie pytanie: co innego chcę robić, co da mi taką radość w życiu jak starty? Paweł Januszewski powtarza: Marek, biegaj ile możesz, po tej drugiej stronie jest fatalnie...

Chojecka nadal bez minimum na Pekin