Perfekcyjna Safina

Już tylko dwa zwycięstwa dzielą Jelenę Janković od objęcia przodownictwa w rankingu WTA. W ćwierćfinale w Los Angeles 23-letnia Serbka pokonała Rosjankę Nadię Pietrową 7:5, 6:4. W walce o finał zmierzy się z inną przedstawicielką tego kraju, Dinarą Safiną.
Obie partie meczu Janković z Pietrową nie rozpoczęły się po myśli 23-letniej belgradki. O trzy lata starsza moskwianka jako pierwsza przełamywała podanie wiceliderki światowego rankingu. Jednak rozstawiona z "jedynką" Janković odrabiała pewnie straty i po 1 godzinie oraz 41 minutach zwycięsko zakończyła mecz. Tym samym poprawiła bilans spotkań z Pietrową na 5:2.

- Dobrze grałam w najważniejszych momentach. Przy istotnych piłkach pewnie uderzałam. Nie miałam żadnych problemów zdrowotnych, nie czułam bólu w kolanie - powiedziała po meczu Janković, która walczy o swój siódmy tytuł WTA w karierze.

- Znacznie się poprawiła od naszego poprzedniego spotkania w październiku 2007 roku. Jej serwis jest lepszy, gra szybciej. Wcześniej poruszała się tylko wzdłuż linii końcowej. Obecnie jest bardziej agresywna, wcześniej uderza piłkę - powiedziała o swojej ćwierćfinałowej rywalce Nadia Pietrowa.

W półfinale Jelena Janković spotka się z Rosjanką Dinarą Safiną. W czwartkowym spotkaniu 22-letnia moskwianka nie pozostawiła złudzeń 18-letniej Białorusince, Wiktorii Azarence. Safina prezentowała się tego dnia bardzo pewnie, odnotowała 6 asów serwisowych i wygrała 6:3, 6:1. Jedyny moment słabości przytrafił jej się w czwartym gemie drugiej partii. Wówczas Rosjanka przegrała własne podanie, pomimo że chwilę wcześniej Azarenka korzystała z pomocy medycznej (uraz mięśni brzucha). Dla Safiny start w East West Bank Classic jest pierwszym występem od Wimbledonu, gdzie dotarła do trzeciej rundy.

- Po prostu doskonałe spotkanie. Mój trener, Zeljko Krajan, powiedział, że najlepsze w mojej karierze. Wszystko funkcjonowało jak należy - powiedziała po meczu Dinara Safina.

W drugim półfinale spotkają się zawodniczki, dla których występ w Los Angeles jest najlepszym w historii w turniejach rangi Tier II. Flavia Penneta przez trzy sety męczyła się z Austriaczkę Sybille Bammer. Ostatecznie rozstawiona z "dziesiątką" Włoszka pokonała turniejową "czternastkę" z Austrii 7:6(3), 3:6, 6:1. Jej rywalką w walce o finał będzie grająca z "dziką kartą" Bethanie Mattek. 23-letnia Amerykanka pokonała Chinkę Meng Yuan 6:2, 7:5, pomimo że w drugiej odsłonie przegrywała już 2:5 i musiała bronić piłek setowych. Flavia Penneta 23 razy grała w półfinałach imprez WTA, ale były to turnieje trzeciej i czwartej kategorii. Zdobyła także 6 tytułów (m.in. w tym sezonie w Vina Del Mar i Acapulco). Mattek po raz trzeci wystąpi w półfinale turnieju WTA. Przy wcześniejszych próbach nie udało jej się jednak awansować do decydującego o tytule pojedynku.

Wyniki ćwierćfinałów:

Jelena Janković (Serbia, 1) - Nadia Pietrowa (Rosja, 9) 7:5, 6:4
Dinara Safina (Rosja, 4) - Wiktoria Azarenka (Białoruś, 8) 6:3, 6:1
Flavia Pennetta (Włochy, 10) - Sybille Bammer (Austria, 14) 7:6(3), 3:6, 6:1
Bethanie Mattek (USA, WC) - Meng Yuan (Chiny) 6:2, 7:5