Koleżanki uratowały Ivanović

Ana Ivanović pozostanie przynajmniej przez najbliższy tydzień na pozycji liderki światowej klasyfikacji WTA. Jej główna rywalka w walce o to miejsce, rodaczka Jelena Janković, zbyt wcześnie pożegnała się z rywalizacją w Los Angeles, by starczyło jej punktów do detronizacji mistrzyni Roland Garros. W półfinale Serbka przegrała z wicemistrzynią z Paryża, Dinarą Safiną 6:7(3), 1:6. Drugą finalistką East West Bank Classic 2008 została Włoszka Flavia Pennetta.
Przed rokiem w finale w Los Angeles Ana Ivanović pokonała Nadię Pietrową 7:5, 6:4 i zarobiła 275 punktów rankingowych. W tym roku nie przystąpiła do turnieju, co oznacza, że obecna liczba jej punktów zmniejszy się do 3553. W tym układzie jedyną szansą dla Janković na zajęcie najwyższego miejsca było zwycięstwo w Home Depot Center. Ivanović na pozycji liderki znajduje się od 9 czerwca 2008. Co ciekawe, jej lokata zagrożona jest już od kilku tygodni, ale losy turniejów układają się tak, że Serbka wciąż ma najwięcej punktów. Na przykład podczas Wimbledonu pomogła jej Agnieszka Radwańska, eliminując w czwartej rundzie Swietłanę Kuzniecową.

Plany spaliły na panewce, ponieważ w meczu półfinałowym rozstawiona z "jedynką" Serbka uległa Dinarze Safinie w godzinę i dwadzieścia cztery minuty. W pierwszym secie każda zawodniczka zdobyła po dwa przełamania i konieczny okazał się tie break. Z dodatkowym gemem lepiej poradziła sobie grająca z numerem czwartym Rosjanka, wygrywając go 7-3. W drugiej odsłonie wiceliderka rankingu zdobyła już tylko jednego gema i marzenia o przewodnictwie w klasyfikacji światowej musi jeszcze odłożyć.

Po emocjonującym meczu do finałowej rozgrywki weszła Flavia Pennetta. Rozstawiona z numerem dziesiątym Włoszka wygrała 3:6, 6:2, 7:5 z rewelacją turnieju, Bethanie Mattek. Pennetta zaserwowała pięć asów i popełniła tyle samo podwójnych błędów serwisowych. Wykorzystała sześć z szesnastu możliwości przełamania serwisu rywalki. Sama obroniła znaczną większość break pointów i po dwóch godzinach oraz czterdziestu minutach dołączyła do obsady decydującego meczu. Włoska tenisistka wygrała w tym roku turnieje w Vina del Mar i Acapulco, a także deblową konkurencję w Estoril razem z Marią Kirilenko. .

Finał w Los Angeles będzie trzecią konfrontacją Safiny i Pennetty. Jak dotąd, Rosjance nie zdarzyła się porażka z urodzoną w Brindisi koleżanką. Ostatnio grały ze sobą w styczniu 2008 w Gold Coast.

Półfinały singlowe nie były końcem wrażeń dla Bethanie Mattek, która razem ze swoją tenisową partnerką, Sanią Mirzą, przystąpiła do 1/2 finału gry podwójnej. Amerykanka odniosła jednak kontuzję pleców i podczas rozgrywania drugiego seta rozstawiony z numerem drugim debel skreczował. To zapewniło awans czeskiej parze Eva Hrdinova i Vladimira Uhlirova. Mattek udaje się teraz do Montrealu, gdzie czeka ją pojedynek pierwszej rundy turnieju głównego z Martą Domachowską.

Do finału debla awansowały też najwyżej rozstawione reprezentantki Tajwanu, Yung-Jan Chan i Chia-Jung Chuang.

Wyniki półfinałów:

Dinara Safina (Rosja, 4) - Jelena Janković (Serbia, 1) 7:6(3), 6:1

Flavia Pennetta (Włochy, 10) - Bethanie Mattek (Stany Zjednoczone, WC) 3:6, 6:2 7:5