Pekin 2008: Skóra rekina cuda wyczynia

Pływacy i federacje pływackie masowo chcą zrywać kontrakty z dotychczasowymi sponsorami i startować w kostiumach Speedo LZR. To w nich pobito w tym roku 47 z 51 rekordów świata
Słomiński: Może będą medale »

Polacy muszą pływać w kostiumach włoskiej Diany, w których nie pobito dotąd żadnego rekordu. Gdyby wystąpili jednak w konkurencyjnym stroju, musieliby zapłacić 2000 euro kary za każdy start! Otylia Jędrzejczak uiściła grzywnę na mistrzostwach świata w Melbourne w 2007 roku, gdy postanowiła pływać w kostiumie Areny.

- Jak go mam na sobie, czuję się jak bohater kina akcji - twierdzi Amerykanin Ryan Lochte. Rekordowy kostium Speedo testowali na pewno Mateusz Sawrymowicz i Paweł Korzeniowski. - Pływa się po prostu szybciej. Są zdecydowanie lepsze niż pozostałe - mówi Korzeniowski, jeden z kandydatów do olimpijskiego medalu na 200 m stylem motylkowym. - Ale jeśli będzie dobra forma, to w każdym stroju popłynę. Jak nie będzie, to się będę zastanawiał.

Są bardziej zdeterminowani niż Korzeniowski. Jak fantastyczny sprinter włoski Filippo Magnini, który doprowadził do zerwania umowy między włoską federacją a niemiecką Areną. Do rozstania doszło w poniedziałek. Magnini zaczął od walki o prawo do pływania w LZR po porażce z Alain Bernardem i Nystrandem w mistrzostwach Europy w Eindhoven. Obaj rywale Włocha pływali w Speedo LZR, podobnie jak inny łamacz rekordów w sprincie Australijczyk Eamon Sullivan. Zwrot ku Speedo Włochów oznacza, że największe rywalki Jędrzejczak - Australijki, Amerykanki i Włoszki - będą pływać w LZR.

Chińczycy mają kontrakt z Nike, ale właśnie gremialnie żądają dostarczenia LZR. Wiadomo, że najlepszych kostiumów nie dla wszystkich wystarczy, ale Chińczycy są tak zdesperowani, że wezmą nawet starsze modele. Nike stwierdził: "Jeśli chcecie, to bierzcie LZR".

Krytycy sądzą, że psychoza na temat LZR ma związek z inteligentną dystrybucją strojów. Po prostu Speedo wiedziało dobrze, komu te stroje sprezentować w olimpijskim sezonie. Dostali je ci, którzy dawali szanse na rekordy.

Inni uważają, że kostiumy rzeczywiście dają nieuprawnioną przewagę i są czymś w rodzaju dopingu technologicznego. Tak sądzi trzykrotna mistrzyni olimpijska z Monachium Shane Gould, dodając, że Speedo tą brutalną ingerencją technologii raz na zawsze zmieniło pływanie. - Kiedyś mówiłem, że to Popow bije rekordy, a nie jego majtki. Dziś już tak nie mogę powiedzieć. I żałuję, że minęły te czasy - mówi prezes PZP Krzysztof Usielski.

- Firma Diana dostarczy kostiumy do Japonii, gdzie polska reprezentacja będzie trenować do 5 sierpnia. Ja na pewno nie będę namawiał zawodników do zrywania kontraktu - mówi Usielski.

Jędrzejczak: Nie chodzi o miejsce, ale o satysfakcje z pływania »