Ciężki bój ze szczęśliwym finałem

Bardzo ciężką przeprawę miała w pierwszej rundzie turnieju WTA w Sztokholmie rozstawiona z dwójką Agnes Szavay. Sklasyfikowana na 14. miejscu światowego rankingu Węgierka wygrała z niżej notowaną Yaniną Wickmayer 7:5, 7:6(2).
Obie młode, z dobrymi warunkami fizycznymi i otwartymi drzwiami do niezłej kariery. 19-letnia Szavay już na stałe wpisała się do najlepszej dwudziestki w kobiecym tenisie i walczy o poprawienie lokaty. Ze swoją o rok młodszą przeciwniczką, plasującą się aktualnie na 69. miejscu listy WTA, grała po raz pierwszy i długo się męczyła.

Wickmayer zaprezentowała się w poniedziałkowym spotkaniu z bardzo dobrej strony. Pokazała dobry tenis, grając agresywnie z linii końcowej i zmuszając rywalkę do sięgania po najcięższe działa. W pierwszej partii obie panie długo prowadziły równą walkę i dopiero w końcówce Węgierce udało się zyskać minimalną przewagę, zwyciężając 7:5. W drugim secie tenisistki popełniały nieco więcej błędów, przez co poziom widowiska trochę opadł. Wickmayer nie miała jednak zamiaru odpuścić i do końca starała się zdobyć przewagę. Ale w decydującym o losach meczu tie breaku znów Szavay wykazała się większym doświadczeniem i zwyciężyła do dwóch.

W kolejnej rundzie rywalką Węgierki będzie Wiera Duszewina lub Lucie Safarova.

We wtorek swój występ rozpocznie w Sztokholmie Agnieszka Radwańska, która broni tytułu wywalczonego przed rokiem.

Wyniki pierwszej rundy:

Emma Laine (Finlandia, WC) - Aleksandra Panowa (Rosja) 6:1, 6:3

Iveta Benesova (Czechy) - Tatiana Perebijnis (Ukraina) 6:2, 6:2

Agnes Szavay (Węgry, 2) - Yanina Wickmayer (Belgia) 7:5, 7:6(2)

Camille Pin (Francja) - Kateryna Bondarenko (Ukraina, 7) 6:4, 7:6(3)