Porażka Schiavone niespodzianką desczowego dnia

Patty Schnyder i Marion Bartoli awansowały do drugiej rundy turnieju Rogers Cup, który rozgrywany jest w Montrealu. Niespodzianką pierwszego dnia zmagań była porażka rozstawionej z ?czternastką? Francesci Schiavone, której pogromczynią okazała się Tamira Paszek.
17-letnia Austriaczka pokonała starszą o 11 lat Włoszkę 7:6(4), 1:6, 6:1. W pierwszej odsłonie obie tenisistki dwukrotnie przełamały podanie rywalek i o losach seta musiał zadecydować tie-break. W nim lepsza okazała się 17-latka z Dornbirn, która wygrała do czterech. Druga partia bezdyskusyjnie należało do mieszkającej w Londynie Włoszki. Schiavone uzyskała przewagę potrójnego przełamania i triumfowała do jednego. Trzeci set został przerwany na 90 minut z powodu opadów deszczu przy stanie 1:1. Po powrocie na kort lepiej odnalazła się młoda Austriaczka, która wygrała 5 kolejnych gemów i całe spotkanie po 2 godzinach oraz 30 minutach gry. Włoszka popełniła aż 11 podwójnych błędów. Mecz był zatrzymywany przez deszcz aż czterokrotnie, a wraz ze wszystkimi przerwami jego długość wyniosła blisko 7 godzin. Schiavone i Paszek spotkały się po raz czwarty. Dzięki zwycięstwu Austriaczka wyrównała bilans bezpośrednich spotkań i zrewanżowała się za porażkę, której doznała w pierwszej rundzie ubiegłorocznego Rogers Cup. Kolejną rywalką notowanej na 92. pozycji w rankingu WTA Tamiry Paszek będzie zwyciężczyni pojedynku Melindy Czink z Julie Ditty.

- Myślę, że Schiavone jest rywalką, z którą grałam najczęściej. Zawsze są to ciężkie pojedynki. Czterokrotne opuszczanie i powracanie na kort jest dla mnie nowym doświadczeniem. Próbowałam zachować spokój, rozgrzać się o pozostać skoncentrowaną na grze - powiedziała 17-letnia Tamira Paszek.

Spore problemy z pokonaniem rywalki miała Marion Bartoli. Rozstawiona z "dziesiątką" Francuzka wygrała wprawdzie z brytyjską kwalifikantką Melanie South 6:3, 6:7(5), 6:0, ale jak sama przyznała był to dla niej trudny mecz: - Nie czułam się dobrze. Trzęsły mi się nogi i ręce. Miałam zawroty głowy. Ogólnie jestem przeziębiona. Doktor dał mi tabletki. Pomogły w trzecim secie, chwilę potrwało zanim poczułam się lepiej.

Spotkanie 23-letniej Francuzki z rok młodszą Brytyjką obfitowało w asy. Bartoli odnotowała ich aż 11, a South 9. Trenowana przez swojego ojca Francuzka została tylko dwukrotnie przełamana i odniosła drugie zwycięstwo nad Melanie South w karierze.

Rozstawiona z "dziewiątką" Patty Schnyder skorzystała z kontuzji Chinki Meng Yuan i także awansowała do drugiej rundy. Nie grało jej się jednak łatwo, pierwszą partię 29-letnia Szwajcarka wygrała po trudnym tie breaku, zakończonym wynikiem 8:6. Schnyder grzeszyła nieskutecznością przy break pointach - wykorzystała zaledwie 2 z 10 szans na przełamanie młodszej o 7 lat Chinki. W drugiej odsłonie trzynasta tenisistka świata przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:2. Wówczas Meng Yuan poddała spotkanie ze względu na kontuzję uda. W kolejnej rundzie Patty Schnyder spotka się z Rumunką Monicą Niculescu.

Swoje pierwsze rywalki w imprezie poznały najwyżej rozstawione tenisistki. Turniejowa "jedynka" Ana Ivanović spotka się w swoim inauguracyjnym spotkaniu z Czeszką Petrą Kvitoą. Rywalką Swietłany Kuzniecowej (nr 4) będzie rosyjska kwalifikantka Ałła Kudriawcewa, a Dinary Safiny Anastasia Rodionowa. Ciężką przeprawę może czekać Jelenę Diemientiewą. Rozstawiona z "piątką" Rosjanka zmierzy się ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą, która łatwo ograła Jelenę Wiesninę 6:1, 6:1.

Wyniki pierwszej rundy:

Petra Kvitova (Czechy) - Aiko Nakamura (Japonia) 6:2, 6:4
Tamira Paszek (Austria) - Francesca Schiavone (Włochy, 14) 7:6(4), 1:6, 6:1
Virginie Razzano (Francja) - Aravane Rezai (Francja) 6:1, 6:2
Ałła Kudriawcewa (Rosja, Q) - Chanelle Scheepers (RPA, Q) 6:3, 7:6(1)
Michelle Larcher De Brito (Portugalia, Q) - Vania King (USA) 2:6, 6:3, 6:3
Patty Schnyder (Szwajcaria, 9) - Meng Yuan (Chiny, Q) 7:6(6), 3:2 i krecz Yuan
Monica Niculescu (Rumunia) - Varvara Lepchenko (USA, Q) 6:1, 6:2
Anastasia Rodionowa (Rosja) - Cara Black (Zimbabwe, Q) 6:2, 6:2
Marion Bartoli (Francja, 10) - Melanie South (Wielka Brytania, Q) 6:3, 6:7(5), 6:0
Shahar Peer (Izrael) - Sabine Lisicki (Niemcy) 6:3, 6:4
Dominika Cibulkova (Słowacja) - Jelena Wiesnina (Rosja) 6:1, 6:1
Tamarine Tanasugarn (Tajlandia) - Olivia Sanchez (Francja) 6:3, 6:1
Stephanie Dubois (Kanada, WC) - Olga Goworcowa (Białoruś) 6:1, 4:2 i krecz Goworcowej